REKLAMA

Wasze sprawy

XXI wiek, a oni mają wodę z beczki

Opublikowano 30 lipca 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Mieszkańcy Janowic w gminie Lubsko nie mają bieżącej wody pitnej. Ta, która leci z ich kranów, nadaje się tylko do toalety.

Janowice to niewielki przysiółek Lutolu (gmina Lubsko), mieszkańcy tej niewielkiej miejscowości nie mają dostępu do bieżącej wody pitnej. Ciężko jest nawet z tą gospodarczą, bo ta, którą mają w studniach, zwyczajnie śmierdzi.

– Woda w studniach nie nadaje się do gospodarczego korzystania, a co dopiero do picia – mówi Łukasz Michałkiewicz, sołtys Lutolu i Janowic. – Problemy zaczęły się, kiedy wycięto las, a wokół nas powstały pola. Studnie zaczęły wysychać. Pisaliśmy w tej sprawie petycje, ale nic to nie pomogło – mówi sołtys.

Woda z beczki

Woda ze studni mieszkańców Janowic jest pełna osadów i śmierdzi.

– Ta, którą nalałem do słoika, jest z kranu, czyli przeszła przez hydrofor. Nie jest bezpośrednio ze studni, a i tak paskudnie wygląda – mówi Włodzimierz Mużarowski, mieszkaniec Janowic.

W tej wodzie nie da się prać ani nawet umyć nią podłogi.

– W szkole wymagają od dzieci białych koszulek na wf, a w naszej wodzie nie można prać. Zaniosłam kiedyś jedną koszulkę do burmistrza, zapytał, co to jest. Gdy odpowiedziałam, że wyprana w naszej wodzie koszulka, to tylko się uśmiechnął i pokręcił głową. W zeszłym roku wymieniłam pralkę i zmywarkę. Gdy sprzęt pojechał do naprawy na gwarancji, okazało się, że to wina wody, nie było mowy o naprawie – mówi Małgorzata Krawczuk, mieszkanka Janowic.

Gmina zorganizowała dla mieszkańców wodę. Przywożą ją beczkowozem.

– Jest XXI wiek, a my gotujemy i myjemy się w mineralnej. Kupujemy wodę od mieszkańców Lutolu. Burmistrz twierdzi, że przez lata nie mieliśmy problemu, a teraz dopiero mamy do niego pretensje, a to nieprawda. Bo my o wodę w Janowicach walczymy z każdą władzą. Od Bakalarza, przez Jurkowskiego, po Dudojcia. Piszemy pisma od 10 lat – mówią zgodnie mieszkańcy.

Potrzebują rozwiązania

Janowice leżą 7 km od Lubska i 2,5 km od Lutolu.

– W Lutolu jest wodociąg. Z tego, co wiemy, bo tak przekazano nam na spotkaniu, to koszt jego wybudowania do nas to około 600 tys. zł – mówi Małgorzata Michałkiewicz, mieszkanka wsi. – Potrzebujemy wody. W maju byliśmy w urzędzie, ktoś miał do nas przyjechać. Jest już prawie sierpień, a nikogo nie było. To niepoważne, że się tak nas traktuje. Janowice to też gmina Lubsko – komentuje mieszkanka.

Umywa ręce, ale nie w ich wodzie

Burmistrz Lubska, Janusz Dudojć, przekonuje, że przed objęciem stanowiska nie wiedział o problemach z wodą w Janowicach.

– Te problemy nie były mi zgłaszane. Również sołtys milczał w tym temacie. Występował w różnych sprawach małej wagi społecznej, zamiast rozmawiać o strategicznych sprawach – odbija piłeczkę burmistrz. I dodaje: – W Janowicach zameldowanych jest 17 osób, a szacowany koszt budowy wodociągu to 1 mln 840 tys. zł. Problem jest jednak bardziej złożony, gdyż Lutol to jedna z 6 miejscowości zasilanych w wodę ze stacji uzdatniania w Białkowie, wymagającej pilnej modernizacji. Tym też się obecnie zajmujemy- mówi J. Dudojć.

To, że burmistrz nie darzy sympatią sołtysa Ł. Michałkiewicza, nie jest dla nikogo w gminie tajemnicą.

– Burmistrz nie chce ze mną rozmawiać. Ani na zebraniach, ani poza. Uważam, że nasze problemy z wodą i to, że gmina nie chce się nimi zająć, to efekt jego uprzedzeń do mnie – komentuje Ł. Michałkiewicz. I kwituje: – A cierpią na tym wszyscy. Burmistrzu, ja obiecuję, nie będę korzystał z wody, ale pozwól by inni mieszkańcy Janowic mieli do niej dostęp – apeluje Ł. Michałkiewicz.

Napisz komentarz »