REKLAMA

Komunikacja

Obiecali i nic nie zrobili

Opublikowano 23 lipca 2021, autor: nk

Mieszkańcy żarskich Kunic nie mogą doprosić się naprawy dróg prowadzących do ich domów.

– Obiecali mi naprawę drogi w maju i do tej pory nic nie zrobili – mówi Lech Ciszak, którego dom znajduje się na końcu ul. Niepodległości.

– Naczelnik wydziału infrastruktury, Rafał Fularski, zapowiadał, że naprawią drogę tak, żeby nie zalewało mojej łąki i na obietnicach się skończyło. Nikt się nawet nie pokazał – denerwuje się Jarosław Antuszewski z ul. Pionierów.

Wiele ulic w Kunicach zamiast służyć wygodnemu dojazdowi do domu jest udręką dla okolicznych mieszkańców. Gdy tylko popada deszcz, szutrowe drogi zamieniają się w jedną wielką kałużę. Łatanie dziur daje wytchnienie mieszkańcom do kolejnego deszczu, który znów doprowadza je do żałosnego stanu.

Kasy na drogi nie ma

– W pierwszym półroczu brakowało nam pieniędzy na bieżące utrzymanie dróg. W drugim dostaliśmy dodatkowy milion, ale potrzeby są dużo większe, dlatego nie wiem, czy będzie zaplanowany remont tych ulic – mówi Daniel Babula, zastępca naczelnika wydziału infrastruktury w żarskim Urzędzie Miasta.

Urzędnicy pozostają głusi na podstawowe potrzeby mieszkańców.

– Do mojego domu na odcinku kilkuset metrów nie ma ani jednej lampy przy drodze. Wieczorem strach wychodzić – dodaje J. Antuszewski.

Wspomina, że lampy obiecał załatwić radny Piotr Czerwiński.

– To było przed wyborami, ale po wyborach wygląda na to, że ma ważniejsze sprawy na głowie – kwituje mieszkaniec Kunic.

Napisz komentarz »