REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Straszą sądem

Opublikowano 16 lipca 2021, autor: nk

Zastraszanie ekologów w Żarach to norma. Co by nie zrobili, zaraz ich przeciwnicy grożą im sądem.

Remigiusz Krajnik z Fundacji Eko-Lubusz stanął w obronie drzew rosnących w Żarach przy ul. Artylerzystów. Drzewa, zgodnie z decyzją starosty żarskiego, mają być wycięte, bo planowana jest przebudowa ulicy. Na drzewach pojawiły się klepsydry, na których była informacja o tym, kto podjął decyzję o wycince oraz jaki wpływ na jakość powietrza w mieście ma każde rosnące drzewo.

Do sądu

Klepsydry nie spodobały się żarskim urzędnikom. R. Krajniak został wezwany do Straży Miejskiej, gdzie – jak twierdzi – dostał wybór: mandat lub sąd. W związku z tym, że na mandat się nie zgodził, sprawa ma trafić do sądu. Ekolog zauważył, że w podobnych sytuacjach, gdy pracownicy ŻDK i Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego, rozwieszali plakaty, przywiązując je do drzew w parku przy al. Jana Pawła II, nikt ich do Straży Miejskiej nie wzywał i mandatami lub sądem nie groził.

Jak w PRL-u

To nie pierwszy raz, gdy R. Krajniak jest atakowany w związku z jego działalnością proekologiczną. Sądem groziła mu już Danuta Madej, burmistrz Żar, a także firma Swiss Krono, która emituje najwięcej zanieczyszczeń do żarskiego powietrza spośród wszystkich zakładów przemysłowych znajdujących się w mieście. Donosy na niego pisali urzędnicy, którzy w nim widzieli organizatora nielegalnego zgromadzenia pod Ratuszem, mimo że pojawili się tam głównie pracownicy firmy Swiss Krono.

I tak w kółko, parafrazując – „dajcie mi Krajniaka, a paragraf się znajdzie”.

Napisz komentarz »