REKLAMA

Polityka

Już mu nie po drodze z partią

Opublikowano 09 lipca 2021, autor: jb

Józef Rubacha, były burmistrz Szprotawy, po 21 latach wypisał się z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Zrezygnował 29 czerwca, na piśmie.

– Złożyłem rezygnację osobiście na ręce obecnego prezesa struktur gminnych, Romana Śliwińskiego. A razem ze mną sześć innych osób – podkreśla J. Rubacha.

W PSL był od 21 lat. Sam stał nawet na czele gminnych struktur partii. Wsparcie PSL mają jednak obecny burmistrz Mirosław Gąsik oraz starosta Henryk Janowicz, z którymi J. Rubasze nie po drodze.

Rok temu były wybory w PSL, wybrano nowy zarząd, którego prezesem w gminie został R. Śliwiński, etatowy członek zarządu powiatu. Przed laty J. Rubacha z list PSL kandydował nawet do Parlamentu Europejskiego.

– Przykro mi bardzo. Tyle lat, szkoda mówić. Ale nie może być tak, że w strukturach jednej organizacji są aż tak różne, a wręcz skrajne poglądy na dany temat. Ile razy obecne władze Szprotawy kierowały wobec mnie różne sprawy do sądu… I pewnie dalej będą kierować. Cały czas są to oskarżenia niezasadne – mówi J. Rubacha. – Chociażby w sytuacji banku w Trzebielu, od samego początku mówiłem, że wszystko będzie w porządku, a oskarżano mnie, że źle postąpiłem – przypomina J. Rubacha. Chodzi o sytuację, gdy gmina wpłaciła depozyt do banku, bo zgłaszali się do niej wierzyciele firmy Hydrobiel, która robiła w gminie kanalizację. – Teraz sąd jednak ocenił, że wpłata została zrobiona prawidłowo, więc moje postępowanie było zgodne z prawem – dodaje.

A co na to władze partii w gminie? Nie żałują?

– Moim zdaniem pan Rubacha i tak za późno wystąpił ze struktur. Skoro jednak już wystąpił, to powinien jeszcze zwrócić sztandar – kwituje R. Śliwiński.

Napisz komentarz »