REKLAMA

Samorząd

Są za, a nawet przeciw

Opublikowano 09 lipca 2021, autor: jb

Burmistrz Małomic, Małgorzata Sendecka, otrzymała od radnych absolutorium i kwiaty za pracę w ubiegłym roku. Na tej samej sesji (5 lipca) radni nie udzielili jej jednak wotum zaufania.

Podczas obrad radni dyskusję zaczęli od raportu o stanie gminy.

– Serce nam rośnie, jak słyszymy o planach na kolejne lata. Lwia część raportu za ubiegły rok dotyczy jednak Ośrodka Pomocy Społecznej. Niekonsekwencja jest też w hierarchii naprawy ulic – zaczął punktowanie burmistrz przewodniczący Rady Miasta, Paweł Gorzków.

Chodzi o proponowaną przez burmistrz budowę dróg do nowo powstających osiedli domów jednorodzinnych.

– Nowi mieszkańcy są nam potrzebni jak tlen, stąd takie propozycje. Robienie infrastruktury, która już jest, w tym momencie nie jest priorytetem. Chcemy zachęcać następnych, żeby kupowali tutaj działki. Człowiek zazwyczaj buduje się raz i idzie tam, gdzie mu się to ułatwia. I co z tego, że będziemy mieli kiedyś w mieście piękne chodniki, skoro nie będzie miał kto po nich chodzić? – przekonywała M. Sendecka.

– My jesteśmy za rozwojem i nowymi mieszkańcami. Odnoszę jednak wrażenie, że nasze wnioski o wprowadzenie inwestycji do budżetu nie są w ogóle brane pod uwagę – obstawał przy swoim P. Gorzków.

Chcą mieć wpływ

– Raport to jest wstęp do rozmowy o wotum zaufania dla burmistrz – podjął radny Sebastian Lisowski. – My, jako radni, też chcielibyśmy mieć możliwość decydowania w kwestii inwestycji, planów, a nie tylko pani burmistrz, która daje nam swoje projekty do akceptacji. Nowi mieszkańcy to przyszłość, ale co z tymi, którzy wprowadzili się tutaj przedwczoraj. My po prostu chcemy, żeby gmina rozwijała się symultanicznie – mówił. Zarzucał też burmistrz, że nie podejmuje tematu różnych możliwych do zdobycia dofinansowań. – To stawia nas w takiej sytuacji, że ja wstrzymam się dziś od głosu w sprawie wotum – dodał.

– Jest czas na różne inwestycje. Kiedyś była robiona hala, kanalizacja, teraz pora na przedszkole coś innego musi poczekać. Robimy przedszkole, by przestać płacić po 200 tys. zł rocznie za nasze dzieci w przedszkolach w innych gminach. Dzisiaj nie robimy koncertu życzeń, tylko to, co jest nam niezbędne – podkreślała burmistrz.

– Ja też bym chciała, żeby drogi w Bobrzanach zostały zrobione. Wiemy, że nie na wszystkie projekty otrzymaliśmy dofinansowanie albo że dostaliśmy go mniej. Burmistrz cały czas szuka kolejnych rozwiązań i pieniędzy. Myślimy o nowych mieszkańcach i przecież nie zapominamy o obecnych – broniła burmistrz radna Grażyna Kolesińska.

– U mnie w Śliwniku też są różne potrzeby, ale nie tupię, bo wiem, że nie na wszystko są pieniądze. Nie zamierzam mówić, że z tego powodu nie zagłosuję na tak, bo ja mam zaufanie do burmistrz – mówił Mirosław Lewandowski.

Za mało

W  głosowaniu 6 radnych z koalicji burmistrz (nieobecny był Józef Chuchra) była za udzieleniem wotum zaufania, Artur Jurkowski był przeciw, a 7 radnych opozycji wstrzymało się od głosu. Żeby wotum zostało udzielone, potrzebna była bezwzględna większość, czyli 8 głosów.

– Uchwała nie została podjęta, co jest równoznaczne z nieudzieleniem wotum burmistrz – ogłosił P. Gorzków.

Co ciekawe, na tej samej sesji radni przyjęli sprawozdanie finansowe gminy i jednocześnie udzielili burmistrz absolutorium za 2020 rok. Dostała od nich nawet kwiaty. Były oklaski na stojąco.

– Nie mam argumentów, żeby to skomentować. Jeżeli dobrze się zrealizowało budżet i jest akceptacja, to nie wiem, czemu nie ma wotum zaufania – skwitowała burmistrz w rozmowie z „Regionalną”.

Napisz komentarz »