REKLAMA

Samorząd

Utopili miliony

Opublikowano 02 lipca 2021, autor: nk

To już drugie podtopienie parku przy al. Jana Pawła II w Żarach w zaledwie miesiąc, a urzędnicy bagatelizują sprawę, nazywając to incydentem.

Aż 10 mln zł kosztowała przebudowa ul. Zielonogórskiej i ronda przy placu Konstytucji 3 Maja w Żarach. Drugie tyle – remont parku wraz z folwarkiem. Razem urzędnicy wydali 20 mln zł, a problemy zamiast zniknąć, narastają.

– Popełniono szereg błędów, a najważniejszym i przynoszącym największe szkody była budowa stawu napełnianego wodą pitną w miejscu, gdzie powinien być zbiornik retencyjny – mówi Ewaryst Stróżyna, były naczelnik wydziału infrastruktury w żarskim Urzędzie Miasta o stawie, który powstał w parku przy al. Jana Pawła II, w miejscu gdzie podczas ulewnych opadów w przeszłości były tereny zalewowe.

Miał być porządek

Danuta Madej, burmistrz Żar, argumentowała konieczność przebudowy ul. Zielonogórskiej uporządkowaniem gospodarki wodami deszczowymi na tym obszarze. Co z tego wyszło? Każdy mógł zobaczyć podczas opadów deszczu w maju oraz pod koniec czerwca. Nadmiar deszczowej wody wybijał ze studzienek w parku i zalewał nowo wybudowane rondo w miejscu, gdzie jest przejście dla pieszych.

– To skandal, że ludzie, którzy biorą ogromne pieniądze w urzędzie za nadzór nad inwestycjami, dopuszczają do tak kardynalnych błędów, jak choćby usytuowanie przejścia dla pieszych w najniższym punkcie ronda. Ktoś powinien to zauważyć i nakazać poprawę projektu – grzmi E. Stróżyna.

Dużo deszczu

– Wiem, że były duże opady deszczu i być może zaprojektowana retencja nie była w stanie ich przejąć. Projektant wyliczył, że przy opadzie średniorocznym zbiorniki powinny pomieścić całą wodę, ale już w maju podczas pierwszego zalania te wartości były przekroczone dwu czy trzykrotnie. Być może teraz była podobna sytuacja. Dodatkowo ograniczenia wprowadzone przez Wody Polskie przy odprowadzaniu deszczówki do Żarki sprawiają, że cały opad nie może bezpośrednio trafiać do rzeki – tłumaczy Piotr Przybylla z firmy Tandem, wykonującej przebudowę ul. Zielonogórskiej.

Kto za to odpowie

Nie bez wpływu na zaistniałą sytuację jest według E. Stróżyny zlikwidowanie zbiornika retencyjnego przy ul. Ludowej i utworzenie w jego miejsce bezodpływowego stawu, napełnianego wodą pitną, podobnie jak w przypadku stawu w parku.

– W retencji chodzi o jak najdłuższe przetrzymanie wody w miejscu jej opadu. Gdy nie ma takiej możliwości, muszą być utworzone zbiorniki retencyjne, które przetrzymają nadmiar wody. W Żarach mój następca i podlegli mu pracownicy doprowadzili do sytuacji, że zbiorniki się likwiduje, a Danuta Madej przygląda się temu – mówi E. Stróżyna.

– Byłem przeciwny tej inwestycji od samego początku. Teraz widać, że wydaliśmy publiczne pieniądze, a problemy zamiast zniknąć, narastają. Myślę, że osoby odpowiedzialne w Urzędzie Miasta powinny ponieść konsekwencje – mówi Marcin Grubizna, żarski radny.

Napisz komentarz »