REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Oko strażnika patrzy! Strzeż się!

Opublikowano 02 lipca 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Na żarskich ulicach, placach i skwerach jest już 120 kamer. Do tego dochodzą kamery monitorujące baseny, urzędy i szkoły. Całość to koszt kilku milionów złotych.

W Żarach mamy już 120 kamer miejskiego monitoringu, a to nie wszystko.W mieście są też kamery mobilne, które ustawiane są w różnych miejscach w miarę potrzeb. W nocy z soboty na niedzielę (26/27.06.) kamery z parku przy al. Jana Pawła II nagrały trójkę ludzkich i jednego psa – amatorów pływania w stawie.

16 godzin na dobę

Miejski monitoring pracuje przez 24 godziny na dobę, jednak fizycznie nagrania są obserwowane przez 16 godzin.

– To, że na razie w nocy kamery nie są pod stałym nadzorem, nie znaczy, że nie pracują – mówi Dariusz Milewski, komendant Straży Miejskiej w Żarach. – Nasze kamery dobrze sobie radzą nocą i jakoś jest wysoka. Naszym największym problemem jest to, że czasem pomimo starań naszych i policji nie udaje się rozpoznać osoby z nagrania, a nie zawsze możemy upublicznić jej wizerunek. Mimo wszystko ogromna większość sprawców została rozpoznana, jak np. osoby, które w weekend zażywały nocą kąpieli w stawie i zniszczyły tabliczkę o zakazie kąpieli – komentuje D. Milewski

Miejski monitoring, oprócz parku przy alei Jana Pawła II, obejmuje także m.in. ulicę Cichą, teren stawu w Kunicach, Rynek i pobliskie uliczki takie jak deptak przy ulicy Chrobrego czy plac Przyjaźni, ul. Śródmiejską, parking przy ulicy Mieszka I, osiedle Zawiszy Czarnego, tężnię solankową, bloki socjalne przy ulicy Okrzei, park przy Szkole Podstawowej nr 1 na osiedlu muzyków, ulicę Okrzei

Będzie więcej

Żary pod okiem kamer są już od 20 lat.

– Miejski monitoring nie jest jeszcze w pełni gotowy – zastrzega Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar. – Całość to koszt kilku milionów złotych. Ten w Zielonej Górze kosztował 5 mln zł, myślę, że nasz będzie tańszy, bo jesteśmy mniejszym miastem. Ale budowa monitoringu na osiedlu Zawiszy Czarnego razem ze światłowodem to koszt 500 tys. zł. Sprzęt się też zużywa i trzeba go systematycznie wymieniać na nowocześniejszy. Telewizory są specjalistyczne, bo po pół roku działania 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu szybko straciłby jakość – mówi O. Napiórkowski.

W Żarach monitoring będzie rozbudowywany i unowocześniany.

– Po konsultacjach z policją, chcielibyśmy też, aby monitorowane były drogi wjazdowe do miasta. Chcemy wprowadzać inteligentne systemy rozpoznawania twarzy, ubrania czy sposobu poruszania się osób, które mają coś na sumieniu – mówi O. Napiórkowski.

Roczny koszt utrzymania monitoringu to 200 tys. zł.

– Po dalszej modernizacji koszty roczne jeszcze wzrosną – zapowiada O. Napiórkowski.

Zmienią siedzibę

Centrum monitoringu na razie mieści się w siedzibie Straży Mejskiej w żarskim Ratuszu. Jednak planowane jest jego przeniesienie.

– Planujemy przenieść centrum do budynku po MOPS-ie. Wtedy osoba obserwująca monitoring byłby tam 24 godziny na dobę. Oczywiście będzie się to wiązało ze zwiększeniem liczby pracowników. Jednak prawda jest taka, że największa liczba przypadków, w których potem potrzebne są nagrania, zdarza się właśnie w nocy i obserwowanie nagrań przez całą dobę jest jak najbardziej zasadne. Wtedy policja, z którą współpracujemy czy strażnicy miejscy będą mieli szansę zainterweniować i uniknąć wielu niepotrzebnych aktów wandalizmu – mówi O. Napiórkowski.

Napisz komentarz »