REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Dramat nad wodą

Opublikowano 18 czerwca 2021, autor: ad

Stracił przytomność. Już jej nie odzyskał.

Nic nie zapowiadało tragedii. Kilkoro młodych ludzi wybrało się (5.06.) nad Zalew Karaś w Lubsku. Nagle jeden z nich zasłabł. Koledzy wezwali pomoc. Powiadomili ojca chłopaka, wezwali pogotowie. Ułożyli go w pozycji bocznej.

– Mieliśmy zadysponowany wyjazd w Lubsku, przy ul. Słowackiego, przy zalewie. Z informacji wynikało, że 18-letni chłopak stracił przytomność – informuje Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.

Informacja o adresie jest w tym przypadku istotna, bo grupa młodzieży znajdowała się przy wiacie od ul. Hożej. Ambulans znajdował się w pewnej odległości, dlatego ratownicy mieli podchodzić pieszo.

– Po dotarciu na miejsce okazało się, że mamy do czynienia z nagłym zatrzymaniem krążenia – wyjaśnia R. Smyk.

Ratownicy rozpoczęli reanimację. Potem nieprzytomnego nastolatka przewieźli do SOR w 105. Szpitalu Wojskowym w Żarach. – Pacjent był w bardzo ciężkim stanie, dlatego został przewieziony na oddział intensywnej opieki medycznej – dodaje R. Smyk.

Tu jest bezpiecznie

Niestety, mimo wysiłków medyków chłopakowi nie udało się uratować życia. Kilka dni później zmarł.

– To był bardzo nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Słyszałem, że w tym przypadku były przyczyny chorobowe. Samo miejsce, czyli Karaś, jest dobrze przygotowane dla wszystkich, żeby bezpiecznie wypoczywać. Są oczywiście różne okoliczności, wypadki, które trudno przewidzieć. Ale bardzo ważna jest nasza reakcja w sytuacji, gdy widzimy, że ktoś potrzebuje pomocy. Pogotowie też natychmiast wszędzie nie przyjedzie, bo  mamy kilka karetek na terenie całego powiatu. Tym bardziej musimy zareagować, zainteresować się. Czasem może się zdarzyć, że dochodzi do wypadku, a my to bagatelizujemy – mówi Janusz Dudojć, burmistrz Lubska. Karaś jest własnością miasta. – Rodzicom, najbliższym, przyjaciołom i kolegom ze szkoły chciałbym złożyć serdeczne wyrazy współczucia – kończy J. Dudojć.

Napisz komentarz »