REKLAMA

Kronika policyjna

Zabójczyni za kratami

Opublikowano 18 czerwca 2021, autor: bj

Grozi jej nawet dożywocie, po tym jak zadźgała swojego partnera. Na razie Joanna D. trafiła na 3 miesiące do aresztu.

Decyzję w sprawie 3-miesięcznego aresztu Joanny D. (28 l.) z Lubska podjął żarski Sąd Rejonowy (11.06.).

Przypomnijmy. W środę, 9.06., doszło do zabójstwa 38-letniego Mateusza, który przyszedł do Joanny D. i domagał się, by go wpuściła do domu. Ta nie zamierzała tego zrobić, w pewnym momencie otworzyła okno i dźgnęła mężczyznę nożem. Wszystko działo się niemal w centrum miasta, na chodniku przed kamienicą przy ul. Tkackiej. Mateusz upadł w kałuży krwi. Krew była wszędzie, na szybie, parapecie, ramie okna. Z bruku trzeba było ją zmywać, bo było jej bardzo dużo.

Trwająca ponad godzinę reanimacja nie przyniosła efektu i 38-latek zmarł na miejscu.

W chwili zatrzymania, w środową noc, kobieta była pijana i najprawdopodobniej pod wpływem narkotyków. Przeprowadzenie z nią czynności w sądzie możliwe było dopiero dwa dni później.

Do sądu przyjechała w towarzystwie dwóch mundurowych, ze skutymi rękoma. Spokojnie dała się prowadzić sądowym korytarzem, a potem bez słowa usiadła na ławce, czekając na wezwanie do sali.

Śmierć zadana kuchennym nożem

Śledczy nie zdradzają, czy Joanna D. przyznała się do winy, czy próbowała jakoś się tłumaczyć, czy wyraziła skruchę.

– Na obecnym etapie postępowania nie informujemy, w jaki sposób podejrzana odniosła się do stawianego jej zarzutu – komentuje Zbigniew Fąfera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Po przedstawieniu prokuratorskich zarzutów, na jaw wychodzą jednak nowe szczegóły.

– Na miejscu zdarzenia zabezpieczony został nóż noszący ślady użycia – mówi Z Fąfera. Jak się okazuje, narzędziem zbrodni był zwykły kuchenny nóż o długości ok. 20 cm, z 10-centymetrowym ostrzem. Oznacza to, że cios wymierzony w pierś mężczyzny był, biorąc pod uwagę stan kobiety, zadany z precyzją. I skuteczny.

Śledczy sprawdzają jeszcze, czy kobieta wchodziła wcześniej w konflikt z prawem.

– Czekamy wciąż na kartę karną – zastrzega Z. Fąfera.

W tej chwili na pewno toczą się sprawy o kradzieże, również przed żarskim sądem. W grę mogą też wchodzić sprawy co najmniej o posiadanie narkotyków.

Kobiecie grozić może być nawet dożywocie.

– Na razie sąd zastosował areszt tymczasowy wobec podejrzanej na okres 3 miesięcy – dodaje Z. Fąfera.

Napisz komentarz »