REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

To mój brat jest poszkodowany

Opublikowano 25 czerwca 2021, autor: bj

– Mój brat jechał prawidłowo, a drugi kierowca zjechał na jego pas – mówi o śmiertelnym wypadku, w którym zginął strażak z Żar, Paweł Czerniak (? 44 l.), jego brat, Przemysław.

– Dostaliśmy pismo z Prokuratury Rejonowej w Żaganiu, że śledztwo dotyczy nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa przez kierowcę mana, który jechał od strony Zielonej Góry i nie dostosował się do warunków panujących na drodze, w wyniku czego zjechał na przeciwległy pas, doprowadzając do zderzenia z jadącym scanią Pawłem Czerniakiem – cytuje pismo z prokuratury Przemysław Czerniak, brat kierowcy, który zginął (1.06.) pomiędzy Nowogrodem Bobrzańskim a Zieloną Górą.

Przypomnijmy. Chodzi o zderzenie dwóch ciężarówek, podczas którego na miejscu zginął Paweł Czerniak. Prowadził scanię. W wypadku brał udział strażak-oochotnik z OSP Ławszowa, który jechał manem.

 Przemysław Czerniak od początku nie mógł uwierzyć, że to jego brat mógłby być sprawcą wypadku.

– A takie pojawiły się sugestie i komentarze, które uderzają w naszą rodzinę dotkniętą wielką tragedią – że mógł odpoczywać po służbie w straży pożarnej, że być może zmęczony jechał – wylicza pan Przemysław.

Śledczy, pytani o tę sprawę, na razie nie chcą niczego przesądzać.

– Prokuratura prowadzi postępowanie mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia. Badane są wszystkie ewentualności, a w sprawie wypowie się biegły z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych – ucina pytania Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Napisz komentarz »