REKLAMA

Sport

W Łęknicy było pod górkę

Opublikowano 18 czerwca 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Nowa trasa Biegu 7 Mostów w Łęknicy wielu biegaczom dała w kość, ale dzięki temu satysfakcja na mecie była jeszcze większa.

Zawodnicy Biegu 7 Mostów w Łęknicy w sobotę (12.06) zmierzyli się nie tylko z trudną trasą ale i pogodą, która przez całe popołudnie płatała im figle.

– Pandemia nie pokrzyżowała nam szyków – mówi z satysfakcją Piotr Kuliniak, burmistrz Łęknicy i organizator biegu. – Frekwencja też dopisała. Ze względów organizacyjnych musieliśmy przygotować nową trasę. Zawodnicy nie wybieli na ulice Łęknicy, trasa była poprowadzona ścieżkami parku – opowiada i dodaje: – Jestem zadowolony z biegu, choć mogłem zrobić lepszy czas, ale nasze trasy są tylko z wyglądu niepozorne. Burmistrz wystartował na dystansie 10 km i ukończył go z czasem 54.39 min.

W biegu głównym wystartowało 250 zawodników. Nowością, oprócz nowej trasy, był także wprowadzony dystans 5 kilometrów.

–  Mój rekord na 5 km to nieco ponad 15 min, ale ze złamania 18 minut też jestem zadowolony, bo trasa była dość trudna – komentuje Łukasz Klatka z Lubania, zwycięzca biegu na dystansie 5 km

Przed biegiem głównym, dzieci i młodzież zmierzyły się z dystansem 1200 metrów. Młodym biegaczom dopisała pogoda. Najmniejszych wspierali rodzice, którzy towarzyszyli im na starcie.

– Co roku idzie mi lepiej – mówi Maciej Perczyński (13 l.) z Łęknicy, zwycięzca biegu dzieci wśród chłopców. – Za pierwszym razem byłem trzeci, potem drugi, a w tym wygrałem. Chciałem pobiec w biegu głównym, ale jeszcze nie mogę ze względu na wiek. Spróbuję na następnych edycjach.

Praktycznie z marszu w biegu wystartowała też Julia Ślebiedzińska.

– Nie szykowałam się – mówi Julia Ślebiedzińska (12 l.) z Łęknicy. – To nie był mój pierwszy bieg, jestem zadowolona z wyniku.

Zanim zawodnicy wybiegli na trasę głównego biegu, przez Łęknicę przeszła nawałnica. Pogoda nie pokrzyżowała szyków i bieg ruszył tylko z 5 minutowym opóźnieniem. Nowa trasa jednym przypadła do gustu i stopień trudności uznali za zadowalający, inni uważali, że nie była aż tak trudna.

– W Żarach to dopiero mamy górki, tutaj było płasko – śmiał się Mariusz Ficygowski z Żar, który zajął 3. miejsce na dystansie 10 km. – Bieg był świetnie przygotowany. Bardzo dobrze się bawiłem, choć czas mogłem mieć nieco lepszy.

Wśród pań jako pierwsza na mecie zameldowała się żaganianka.

– Moim zdaniem trasa była trudna. Nie taka, żeby bić na niej życiówkę. Tym bardziej jestem zadowolona, że mi się to udało – mówi Anastazja Skóra z Żagania, zwyciężczyni biegu w kategorii kobiet. – W klasyfikacji ogólnej byłam 10.

Piątka najlepszych biegaczy z każdej kategorii została nagrodzona statuetkami. Na koniec odbyło się też losowanie nagród, wśród których znalazł się sportowy zegarek za 1 tys. zł.

Napisz komentarz »