REKLAMA

Samorząd

Koniec Czekalskiego w ZWiK

Opublikowano 11 czerwca 2021, autor: bj

Zdzisław Czekalski, prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Żarach, złożył rezygnację. Poprosił o rozwiązanie jego kontraktu menedżerskiego za porozumieniem stron.

Zdzisław Czekalski (72 l.), prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Żarach, odchodzi. Poinformował o tym Radę Nadzorczą podczas jej posiedzenia we wtorek, 8.06.

Pytamy go, dlaczego złożył rezygnację.

– Proszę o kontakt z Radą Nadzorczą – ucina.

– Prezes złożył rezygnację, ale na ręce zgromadzenia wspólników, tylko do wiadomości Rady Nadzorczej – mówi Maria Wrońska, szefowa Rady Nadzorczej.

ZWiK jest spółką, w której prawie 80 proc. udziałów ma miasto, nieco ponad 20 proc. gmina wiejska. Przedstawicielami właścicieli są Danuta Madej, burmistrz Żar i Leszek Mrożek, wójt gminy wiejskiej. Oboje nieobecni, bo każde z nich przebywa na urlopie.

M. Wrońska twierdzi, że prezes za bardzo się nie tłumaczył.

– Nie podał żadnych przyczyn. Też ma prawo kiedyś skończyć. W końcu to wiekowy człowiek. Wcześniej też nie było sygnałów, że zamierza odejść. W każdym razie funkcję prezesa przestanie pełnić 30.06. Na ten dzień już zostało zwołane posiedzenie Rady Nadzorczej, by wskazać osobę, która przejmie te obowiązki. Będzie to oczywiście tymczasowe rozwiązanie, do czasu, aż w drodze konkursu nie zostanie wybrany nowy prezes – wyjaśnia M. Wrońska.

Może to potrwać nawet kilka miesięcy.

– Musimy opracować regulamin konkursu, podamy go wówczas do publicznej wiadomości. Także warunki, jakie będzie musiał spełnić kandydat. Myślę, że nam to zajmie całe wakacje – wyjaśnia M. Wrońska.

Porozumienie stron

 Przyczyn odejścia prezesa nie zna także wójt  L. Mrożek, który choć nieobecny, telefonicznie sprawdził, czy do Urzędu Gminy trafiły pisma ze ZWiK o rezygnacji Z. Czekalskiego. Panowie od dawna są w sporze dotyczącym wysokości opłat za ścieki dla mieszkańców wsi.

– W czwartek, 10 czerwca, dotarły do nas dwa dokumenty. Jeden z nich to prośba Zdzisława Czekalskiego o rozwiązanie kontraktu menedżerskiego na zasadzie porozumienia stron. Nie zawarł przy tym żadnego uzasadnienia. Drugie pismo to wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia wspólników na 28 czerwca – informuje L. Mrożek.

Spór od trzech lat

Czy prezes zdecydował się na odejście ze względu na rozpoczynający się we wtorek, 15.06., proces w poznańskim sądzie? To sprawa pomiędzy ZWiK a Urzędem Gminy w Żarach. Z pozwem o 160 tys. zł poszedł do sądu ZWiK – za faktury wystawione dla gminy, których ta nie uznaje. Spór trwa zresztą od niemal 3 lat. Zaczął się od podwyższenia o 300 proc. za metr sześcienny ceny ścieków w Grabiku i Mirostowicach Dolnych. Skończyło się na tym, że mieszkańcy wypowiedzieli gminie umowy na odbiór ścieków i chcieli je podpisać ze ZWiK, ale prezes się na to nie zgodził. Setki pozwów mieszkańców leżą teraz w sądzie konsumenckim. Do tego dochodzi trwające postępowanie w Wodach Polskich, bo prezes nie zwrócił się z wnioskiem o taryfę dla gminy, pamiętając tylko o mieście.

Czy L. Mrożek jest zatem zadowolony, że odchodzi wiele razy krytykowany przez niego głośno szef spółki od kanalizacji? Czy liczy na lepszą współpracę z nowym prezesem ZWiK?

– Cieszę się, że walka, upór, konsekwencja prowadzą nas do osiągnięcia celu, że jest szansa na rozwiązanie problemu zawyżonych cen dla naszych mieszkańców – komentuje L. Mrożek.

Dobrze opłacany menadżer

W 2019 r. Z. Czekalski jako prezes ZWiK zarobił niemal 195 tys. zł, co miesięcznie średnio daje ponad 16 tys. 200 zł. Do tego dochodzą dochody z tytułu zasiadania w Radzie Nadzorczej spółki „Złota Struga” – nieco ponad 3 ty. 600 zł. Jest też emerytem i w 2019 r. jego emerytura wyniosła 81 tys. 300 zł.

Napisz komentarz »