REKLAMA

Samorząd

Moja jest tylko racja

Opublikowano 11 czerwca 2021, autor: Piotr Piotrowski

Kampania referendalna ruszyła na całego. Były burmistrz rozlicza obecnego. Ten odbija piłeczkę. A motyw przewodni to zaniedbane miasto

Obaj udowadniają, że dużo łatwiej krytykować, niż coś zrobić. Daniel Marchewka punktuje Andrzeja Katarzyńca, przy okazji wspominając, jak Żagań niegdyś rozkwitał. Przypomina, jak miastem, które nazywa „perełką na mapie europejskiego dziedzictwa zabytków”, zachwycali się ambasador, wojskowi z NATO, prezydent i premier. A dziś? – pyta były burmistrz. I sam sobie odpowiada: – Szkoda gadać. I ilustruje swój ból zdjęciem obskurnej ściany kamienicy w Rynku z pustym placem po wyburzonych pawilonach handlowych.

Marchewka zarzutów wobec burmistrza ma więcej. Nie może przeboleć, że basen przez kolejne wakacje będzie zamknięty, boli go również widok niszczejącego pensjonatu Młynówka, z którego rok temu wyeksmitowano mieszkańców. Do tego umierające, pustoszejące z roku na rok targowisko przy ul. Rybackiej. No i sypiące się mury obronne.

A. Katarzyniec nie pozostaje mu dłużny. Podkreśla, że w takim stanie centrum miasta zostawił mu poprzednik.

– Wskazane przez Daniela Marchewkę zaniedbane elementy miejskiej infrastruktury to  pozostałość po jego rządach – przekonuje burmistrz. – Należy mu podziękować za zdewastowanie Młynówki, zaniedbanie ryneczku i brak remontów kąpieliska, którego niecka grozi obecnie zawaleniem. Za mojej kadencji wstrzymano bezkarną dewastację Młynówki i eksmitowano osoby, które przebywały w obiekcie bez opłat, bez umowy i kontroli, żyjąc na koszt mieszkańców Żagania i demolując budynek i okolicę – opowiada. I roztacza ambitną wizję na przyszłość: – Zamknięcie kąpieliska było koniecznością. Powstaje już dokumentacja projektowa jego przebudowy, a kolejnym moim krokiem będzie remont przy wsparciu środków zewnętrznych.

Napisz komentarz »