REKLAMA

Sport

Twierdza Żary zdobyta

Opublikowano 11 czerwca 2021, autor: Piotr Piotrowski

Spory zawód sprawili swoim kibicom piłkarze Promienia Żary, przegrywając 0:2 z ligowym przeciętniakiem z Jaromirowic. To była pierwsza porażka na własnym stadionie w tym sezonie.

W sobotnim pojedynku (5.06.) kibice Promienia liczyli na pewne zwycięstwo z 9. w tabeli Alfą. Wygrana zapewniłaby Promieniowi trzy punkty i upragniony awans do IV ligi. Nic z tego. Świętowanie trzeba odłożyć do kolejnego meczu, bo podopiecznym Łukasza Czyżyka przydarzył się słabszy występ. W zespole odpoczywali m.in. najlepszy snajper żaran, Marek Wolak, który doznał niegroźnej kontuzji w poprzednim spotkaniu z Zorzą Ochlą oraz podstawowy bramkarz, Manuel Kowalski. W tej sytuacji szkoleniowiec Promienia dał szansę młodzieżowcom. Gospodarze co chwilę stwarzali zagrożenie pod bramką rywali, ale nie mogli jej sforsować.

– Brakowało wykończenia. To nie był nasz mecz – skwitował Jakub Księżniak, napastnik Promienia. – Trochę wyszło zmęczenie po spotkaniu z Zorzą Ochla, naszym najgroźniejszym rywalem w walce o awans do IV ligi.

Może spotkanie ułożyłoby się inaczej, gdyby w 33. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Promienia. W polu karnym powalony został Księżniak, ale arbiter kazał grać dalej.

– Zawodnik Alfy zahaczył mnie przy interwencji. Moim zdaniem należała się nam jedenastka – dodaje napastnik żaran.

Nic się nie stało!

Promień „bił głową w mur”, tymczasem to piłkarze z Jaromirowic objęli prowadzenie. Po składnej akcji z kontry, w 36. minucie gola zdobył Jarosław Tórz, finalizując dośrodkowanie  z prawej strony plasowanym strzałem. Tuż po przerwie Alfa podwyższyła na 2:0, po kolejnej kontrze i strzale Adriana Cebuli.

Żaranie próbowali odrabiać straty, ale nie mogli sforsować dobrze grającej obrony gości. Nie pomogły również zmiany, jakich dokonał ich szkoleniowiec.

– Nie wyszedł nam ten mecz i tej porażki nie można tłumaczyć brakiem Marka Wolaka, który pauzował z powodu urazu odniesionego w spotkaniu z Ochlą. Szansę na pokazanie otrzymali inni piłkarze – ocenił po spotkaniu trener Promienia, Łukasz Czyżyk. – Moim zdaniem, wyszło zmęczenie po ciężkim meczu z serii „o sześć punktów” z Zorzą. Z Ochlą rywalizujemy o awans, więc dla nas to był ważniejszy mecz. Do rozegrania zostały jeszcze trzy mecze ligowe i kropkę nad „i” będziemy chcieli postawić w najbliższą sobotę (12.06.), w Szprotawie. Tak naprawdę, do awansu brakuje nam trzech punktów.

KS Promień Żary – Alfa Jaromirowice 0:2 (0:1)
bramki: Tórz (36. min), Cebula (49. min)
Promień: Madeja – Homik, Krukowski, Wiliński (od 46. min Dzikowicz) – Hanclich, Dados, Nowak, Frankovych, Cipior (od 82. min Jurkowski), Kononowicz (od 61. min Mościcki), Księżniak
Napisz komentarz »