REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nauczyciel ma wolne

Opublikowano 04 czerwca 2021, autor: nk

Konflikt w SP nr 1 w Żarach. Mama uczennicy napisała w niedzielę do nauczycielki, że córka jest wyzywana przez kolegów, że nie chce jej się żyć. Prosiła o pomoc. W odpowiedzi przeczytała, że nauczycielka nie zamierza zajmować się sytuacjami spoza szkoły, tym bardziej w niedzielę, bo szykuje się na komunię.

Czy tragedia, która wydarzyła się kilka lat temu, gdy młoda uczennica SP nr 1 w Żarach popełniła samobójstwo, już została zapomniana w szkole? Wśród rodziców nie, a czy wśród nauczycieli? Tamta tragedia wydarzyła się w dzień wolny od szkoły. Czy w taki dzień rodzic może zaalarmować nauczyciela o niepokojących go sytuacjach związanych z dzieckiem? Czy powinien poczekać do poniedziałku, gdy nauczyciel wróci do pracy?

Oto rozmowa zaniepokojonej mamy uczennicy SP nr 1 w Żarach z nauczycielem, która odbyła się w dzień wolny.

Rodzic pisze

Witam, przepraszam, że w niedzielę (…). Przedwczoraj koleżanka wyciągnęła moją córkę na skatepark. Tam chłopak z 7 klasy, który nazywa się (…) wyzywał moją córkę od grubasów. Ja nie mogę sobie na takie traktowanie mojej córki pozwolić. Nie będę czekać, żeby dziecko sobie coś zrobiło przez te wyzwiska, bo niech Pani uwierzy mi na słowo, córka strasznie na to wszystko reaguje i mówi, że nie chce jej się żyć. Proszę o tej sprawie porozmawiać z panią psycholog, bo chcę z córką do niej chodzić.

Nauczyciel SP nr 1 odpowiada

Dzień dobry. Z całym szacunkiem, ale nie zamierzam zajmować się sytuacjami spoza szkoły. Tym bardziej w niedzielę. Szykuję się na komunię. Miłego dnia.

Rodzic

To jeżeli Pani nie chce pomóc, to gdzie mam się zgłosić? To nie jest sytuacja spoza szkoły, bo to dzieci z naszej klasy. Więc ja od razu idę do pani burmistrz. Już do niej piszę, co mi pani odpisała. A potem dzieci się zabijają, bo brak reakcji. Udanej komunii.

Nauczyciel

Proszę mnie nie zastraszać. Zajmuję się sytuacjami, które mają miejsce w szkole. Nie na podwórku. I nie na czatach. Za to nie odpowiadam jako nauczyciel. Jeżeli coś złego dzieje się w szkole, córka powinna mnie poinformować od razu. Nie w niedzielę.

Rodzic

Przeprosiłam, że w niedzielę. Szkoła powinna pomóc (…). Nikt nikogo nie straszy. Walczę o swoje prawa.

Nauczycielka przedstawiła sprawę Lucynie Grzybowicz, przewodniczącej ZNP, którą najbardziej oburzyła odpowiedź przesłana rodzicowi przez burmistrza.

Zbulwersowana

Rozmawiamy z nauczycielką z SP nr 1, do której napisała zaniepokojona mama uczennicy.

– Te zdarzenia, o których poinformował mnie rodzic, miały miejsce poza szkołą w dzień wolny. Szykowałam się do imprezy rodzinnej. Przesłane wiadomości odebrałam tak, jakby rodzic wymagał ode mnie, że natychmiast mam się zająć sprawą, bo jak dziecko coś sobie zrobi, to będzie moja wina. Była tragedia w naszej szkole, ale wygrzebywanie tego i stawianie mnie w sytuacji, że to ja będę winna, jest nieprzyzwoite. Jestem zbulwersowana. Poinstruowałam mamę przez dziennik elektroniczny, że pandemia się skończyła i powinna się ze mną komunikować w godzinach pracy przez dziennik elektroniczny, a nie komunikatorem. To rodzic powinien być odpowiedzialny za to, co się dzieje w weekend poza szkołą. Nie dajmy się zwariować – przekonuje nauczycielka. – Jestem nauczycielem dyplomowanym. Niedawno miałam ocenę swojej pracy – wyróżniającą. Nie mam sobie niczego do zarzucenia. Gdy wróciłam do pracy, pierwsze, co zrobiłam, to poszłam do pani dyrektor, żeby przekazać jej przebieg zdarzenia. Porozmawiałam z uczennicą. Wyjaśniłam sytuację. Okazało się, że chłopiec, który ją obraził, już w niedzielę zdążył przeprosić.

Gdzie jest granica?

Czy policjant po służbie może udawać, że nie widzi złodzieja? Czy lekarz po dyżurze nie powinien pomóc chorej albo rannej osobie? A strażak na urlopie może nie widzieć pożaru? W końcu czy nauczyciel po lekcjach może nie reagować na niepokojące sygnały dotyczące jego uczniów?

Tym razem sprawę udało się wyjaśnić bez szkody dla dziecka, oby następnym razem nie okazało się, że poniedziałek to za późno.

komentarze »
  1. Weekend 7 czerwca 2021 15:38 - Odpowiedź

    Wniosek…. nie nalezy rodzicom udostępniać prywatnych numerów telefonów. Takich numerów nie udostępnia nikt z urzędu miasta, starostwa, wszelkiego rodzaju urzędów, strażak, lekarz (no chyba, że ma prywatną praktykę i za swoje usługi trzepie niezłą kasę). Dlaczego więc wszyscy oczekują, że nauczyciel będzie dostępny na każde kiwniecie palcem. Panie czy panowie piszący ten artykuł, też swoich prywatnych numerów nie udostępniają. Więc o co te bicie piany? Są chyba różne telefony alarmowe, infolinie.. Odczepcie się wreszcie od nauczycieli…

  2. ala 7 czerwca 2021 21:44 - Odpowiedź

    Szanowna Mamo dostajesz piecset plus to poponuje isc do dietetyka z malym grubasem i do psychologa a nie straszyc nauczyciela w dzien wolny od pracy.Amen

  3. Agata 9 czerwca 2021 19:07 - Odpowiedź

    Proszę spróbować zadzwonić na prywatny numer telefonu, albo w wolny dzień do lekarza. Ciekawe, czy przybiegnie zmierzyć temperaturę Bombelkowi. Nauczyciel nie ma obowiązku być 24 h na dobę być dyspozycyjny dla przewrażliwionych rodziców.

  4. Beata 11 czerwca 2021 09:13 - Odpowiedź

    Prosta sprawa,że Pani uczona powinna odpisać że zajmię się sprawą w dniu roboczym przecież szkoła powinna zadbać o bespieczenstwo swoich podopiecznych a nauczycielka mała komunię ale w odpowiedzi rodzica że napisze do burmistrza dlaczego odrazu w dniu pracy zajeła się sprawą gdzie stwierdziła że tym się nie zajmie ?Sama zaprzeczyła sobie i zrobiła z siebie głupka i bravo dla rodzica za reakcje bo to mogło spotkac kazdego z nas! A dzieci nie oszukujmy się są empatyczne w tych czasach tak jak rodzice nawet w kometarzu u góry można dostrzeć brak kultury i szacuku ze strony osoby dorosłej wzglegem dziecka …..

  5. Kasia 11 czerwca 2021 10:45 - Odpowiedź

    Bravo dla mamy ! Nauczycielka ze strachu poleciała do Pani Lucyny i regionalnej !wstyd

  6. Emila 12 czerwca 2021 14:58 - Odpowiedź

    Bardzo dobrze że takie rzeczy są nagłaśniane bo take są realia w dzisiejszym świecie
    Nie rozumiem postawy nauczyciela? Powinna zareagować w inny sposób
    …wystarczy dokładnie i że zrozumieniem przeczytać artykuł aby wyciągnąć wnioski kto jest poszkodowany
    No zgodzę się z mamą bo ja też bym tak zrobiła jeśli ktoś by mi tak dziecko traktował a rodzice teraz nie mają czasu na swoje dzieci….
    Jeszcze raz super mama ! Jestem z tobą
    A te co krytykują to mają swoje dziecię gdzieś bo jak matka macce może tak napisać ?

  7. Izabela 12 czerwca 2021 15:19 - Odpowiedź

    Ale głupia ta nauczycielka kobieta pisze zmartwiona o co chodzi a ta w odpowiedzi wypowiada
    Przesłane wiadomości odebrałam tak, jakby rodzic wymagał ode mnie, że natychmiast mam się zająć sprawą, bo jak dziecko coś sobie zrobi, to będzie moja wina.
    Kobieto i jesteś uczona ? Z tej rozmowy wynika że wcale nic nie na szybko i że Pani wina tylko matka szuka pomocy …. Co ma do zaistniałej sytuacji dyplom jeżeli ktoś nie ma w sobie czostki człowieczeństwa i tak naprawdę powinna pani pomoc odpisujac np.dobrze zajmę się sprawą w poniedziałek
    Mama dobrze ze reaguje …… Brawo,super

  8. Natalia 12 czerwca 2021 19:47 - Odpowiedź

    500+ się piszę i nie ubliżaj bo pewnie sama locha jestes która nie pracuje i żyje za te 500+ bo raczej nie wypowiada sie tu fajna kobieta tylko swinia z koryta a ta nastepna mądra pewnie nauczycielka bo kto obrania nauczyciela tylko patologia albo nauczyciel .Kazdego rodzica jest zadaniem bronic swoje dziecko i mama która to zrobiła to zajebista babka oby coraz wiecej osób istnialo jak ona
    Amen

  9. Gabi 12 czerwca 2021 21:41 - Odpowiedź

    Po pierwsze nauczyciel pracuje od poniedzialku do piątku. Nikt mu nie płaci za pracę w sobotę czy niedzielę.
    Rodzic może poinformować o incydencie, ale od tego ma dziennik elektroniczny a nie komunikator internetowy. Mnie byłoby wstyd pisać w weekend do nauczyciela. Co ze mnie za rodzic skoro wymagam by to nauczyciel zajmował się moim dzieckiem i jego sprawami w dni wolne?
    Skoro matka wiedziała kto zwyzywał jej dziecko to powinna zadzwonić czy pójść do rodzica delikwenta i załatwić sprawę sama od razu. Może niech rodzice zajmą się w końcu swoimi pociechami i przestaną zwalać swoje obowiązki na szkołę. Szkoła nie zastąpi rodzica!

  10. Anka 13 czerwca 2021 22:28 - Odpowiedź

    Mało kompetentne osoby tu się wypowiadają :
    „Porozmawiałam z uczennicą. Wyjaśniłam sytuację. Okazało się, że chłopiec, który ją obraził, już w niedzielę zdążył przeprosić”
    To chyba mamka zalatwila sprawę
    Wstyd to jest kraść i z konia spaść hihihi
    Raczej chodziło żeby Pani profesor odpisała że pomoże czy zajmie się zaistniałą sytuacją w poniedziałek no nie dajmy się zwariować bo ewidentnie nie ładnie odpisała mimo że niedziela… Gratuluję mamie super reakcja a ta nauczycielka to powinna się tak unosić duma…

  11. Patka 13 czerwca 2021 22:38 - Odpowiedź

    Gabi ale to rodzic się właśnie dobrze zajmuje swoją pociechą bo szuka pomocy…. Czy to ma jakieś znaczenie czy to niedziela czy środa? mogła nauczycielka odpisać w poniedziałek nie musiała prowadzić konwersacji w niedzielę prawda?
    Druga strona medalu sama rozdaje numery bo skąd rodzic go miał? Do kogo pretensje czy w tym wszystkim nie chodzi o dobro dziecka? Dlaczego zawsze jest kłótnia dorosłych? Gdzie jest problem tu można pomyślec a nie osądzać rodzica czy nauczyciela…..

  12. Dominika 13 czerwca 2021 23:48 - Odpowiedź

    Super mama ! Jestem za !

  13. Kamila 14 czerwca 2021 06:39 - Odpowiedź

    Znam osobiscie mame jest tak super kobieta zawsze pomocna i wiem jak dba o swoja corke uwazam ze zrobila bardzo dobrze ❤

  14. Tomek 14 czerwca 2021 08:28 - Odpowiedź

    Mama Dobrze !

  15. Paweł 14 czerwca 2021 09:58 - Odpowiedź

    Oczewiscie wielka brawa dla mamy
    Wrescie ktos pokazal klase i rzeczewistosc w polskich szkolach …
    Nauczyciele mysla ze nie wiadomo kim sa !!!!!!
    Do wywalenia ze stanowiska !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Powinni naglasnac wiecej takich sytuacji bo to nie tylko w tej szkole tak sie dzieje a w calej Polsce!!!!

Napisz komentarz »