REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Proces wciąż trwa

Opublikowano 04 czerwca 2021, autor: bj

Wierzyciel zmarł, ale długi pozostały. Żagańskie przedsiębiorstwo wciąż domaga się od Łużyckiej Szkoły Wyższej 300 tysięcy złotych.

Kwoty 300 tys. zł domagał się od Łużyckiej Szkoły Wyższej w Żarach przedsiębiorca z Żagania. Zakład Techniki Cieplnej remontował budynek Łużyckiej Szkoły Wyższej przy ul. Pszennej w Żarach w latach 2015-16. Spór przed sadem z żarską uczelnią toczy się już ponad 4 lata. Na razie, bez większych widoków na odzyskanie pieniędzy.

Pod koniec 2020 r. zmarł Wiesław Sowa, właściciel firmy, która wykonywała usługi dla ŁSW.

– Proces został zawieszony po tym, jak sąd otrzymał tę informację. Teraz wniosek o jego wznowienie złożył przedstawiciel przedsiębiorstwa – tłumaczy Arkadiusz Pintal, przewodniczący składu sędziowskiego w żarskim Sądzie Rejonowym.

Sprawa w żarskim sądzie dotyczy kwoty 48 tys. zł.

Z kolei w Sądzie Okręgowym  w Zielonej Górze toczy się proces o 250 tys. zł niezwróconej kaucji. Szkoła zażyczyła sobie jej wpłaty, jako gwarancji wykonania prac. Po zakończeniu, pieniądze nie zostały firmie zwrócone.

– To jest oczywiście kwota główna. Do tego dochodzą koszty i odsetki. A sprawa trwa od 2016 roku. To kwoty sięgające kilkuset tysięcy złotych – mówi Daniel Muszyński, reprezentujący żagańskie przedsiębiorstwo.

Przypomnijmy. Z ŁSW żagański przedsiębiorca najpierw zawarł dwie umowy – na wykonanie instalacji sanitarnej i centralnego ogrzewania. Uczelnia zleciła W. Sowie również wykonanie tzw. instalacji ciepła technologicznego. Na to trzecie zadanie nie została podpisana umowa. Mimo tego W. Sowa uważał, że to kontynuacja wcześniej podpisanych umów. Wynagrodzenie miało wynikać ze stawek określonych w tamtych umowach.

Jeden ze świadków, inspektor ds. budowlanych, zatrudniony na budowie, zeznał podczas procesu, że jego zdaniem roboty dodatkowe zostały wykonane bez usterek. Zgadzała się też z protokołami ilość wykorzystanego materiału.

– Oni oczywiście cały czas doszukiwali się usterek. Podobno też nie wywiązałem się z terminu, co jest nieprawdą – mówił już w 2018r. W. Sowa.

W efekcie szkoła zapłaciła tylko za te prace, które były określone wcześniejszymi umowami. A przedsiębiorca popadł w spore kłopoty. Jak wspominał już 2018 r., musiał prosić dostawców o prolongaty, bo nie miał z czego płacić za materiały. Podkreślał, że tylko dzięki hurtowniom z materiałami sanitarnymi, które zgodziły się czekać, istniejąca od 1996 r. firma mogła przetrwać i dawać ludziom pracę.

Nie wiadomo, kiedy koniec

Ostatnie posiedzenie sądu w tej sprawie odbyło się 27.05.

– Na razie sąd odroczył kolejne posiedzenie do czasu, aż pojawi się opinia biegłego sądowego – zastrzega Mirosław Bartnik, reprezentujący ŁSW.

– Rzeczywiście w aktach były opinie pozyskane przez strony, ale chodzi o jak najbardziej rzetelną wycenę wykonanych prac, ich poprawności i kosztów z tym związanych – tłumaczy A.  Pintal.

Jeszcze jako Łużycka Wyższa Szkoła Humanistyczna im. J. Benedykta Solfy, uczelnia otrzymała dofinansowanie z funduszy unijnych. Na przebudowę swojej siedziby przy ul. Pszennej dostała 3 mln 600 tys. zł dotacji, a na termomodernizację – 1 mln 500 tys. zł.

Kolejne posiedzenie sądu uzależnione jest od tego, kiedy wypowie się biegły sądowy.

Napisz komentarz »