REKLAMA

Samorząd

Czekają na referendum

Opublikowano 28 maja 2021, autor: Piotr Piotrowski

Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania burmistrza Żagania i Rady Miasta domagają się od komisarza wyborczego przeprowadzenia głosowania w czerwcu. – Termin wakacyjny nie wchodzi w grę – podkreślają.

W poniedziałek, 24 maja, wystosowali w tej sprawie pismo do Krajowego Biura Wyborczego.

– Zaproponowaliśmy trzy terminy: 13 czerwca, 20 czerwca lub 27 czerwca. Referendum w lipcu czy sierpniu nie wchodzi w grę – zaznacza Tomasz Szewczyk z komitetu referendalnego. – Terminy wakacyjne są obarczone ryzykiem niższej frekwencji, gdyż wakacje to czas urlopów i prac sezonowych. Sam pracuję w Szkole Podstawowej nr 5, której kadra wyjeżdża w lipcu na unijne kursy językowe. W tym również i ja.

Szewczyk podkreśla, że nie widzi żadnej przeszkody, aby referendum w Żaganiu odbyło się w czerwcu. 13 czerwca odbywają się podobne referenda w innych miejscach w Polsce, np. w Łopusznie czy Klukach. Wybory przedterminowe czekają mieszkańców 200 tysięcznego Rzeszowa.

– Od 28 maja otwierają się restauracje, baseny, siłownie, znoszony jest twardy lockdown. Nie rozumiem więc, dlaczego komisarz wyborczy zwleka z ogłoszeniem referendum w czerwcu – dodaje pełnomocnik komitetu referendalnego. – Czyżby w tej zwłoce było drugie dno?

Zapytany o to w środę, 26 maja, Stanisław Blonkowski, dyrektor KBW, zaznaczył, że w sprawie wyznaczenia terminu referendum czeka na wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego.

– Póki nie mam jego opinii, nie mogę wyznaczyć terminu. Oczywiście, bardzo chciałbym, aby referendum w Żaganiu odbyło się do końca czerwca – mówi. – Rozumiem obawy inicjatorów referendum co do terminu wakacyjnego, ale mnie obowiązują też wytyczne GIS-u.

Gdzie ta realna zmiana?

Przypomnijmy, referendum zostało przesunięte z ubiegłego roku, przez pandemię. Aby było ważne, do urn musi pójść 5 tys. 455 mieszkańców w przypadku burmistrza oraz 6 tys. 201 mieszkańców w przypadku Rady Miasta. Do odwołania wystarczy zwykła większość, czyli 50 procent głosów na „tak” plus jeden.

Dodajmy, że grupa mieszkańców we wniosku referendalnym postawiła burmistrzowi 21 zarzutów, m. in. zamknięcie miejskiego kąpieliska i przytuliska dla psów, zatrudnianie „swojaków” w urzędzie, nepotyzm w placówkach podległych burmistrzowi czy wycofanie się z dofinansowań na przebudowę targowiska i budowę hal przy SP nr 3 czy SP nr 4.  Od ponad roku tych „zarzutów” przybyło.

– Apelujemy do burmistrza Żagania i jego koalicyjnych radnych o zaprzestanie negatywnej kampanii referendalnej i dobrowolne poddanie się weryfikacji mieszkańców Żagania – mówi Szewczyk. – Jeżeli nie macie sobie nic do zarzucenia, głosy mieszkańców będą waszym drogowskazem do ewentualnego zarządzania Żaganiem. Minęła połowa tej kadencji i to co mieszkańcy mogą zaobserwować to narastająca stagnacja czy wręcz cofanie się miasta w rozwoju. Zaniedbane i brudne chodniki, pozarastane zieleńce. Żagań stał się miastem zaściankowym, gdzie główne instytucje ogranicza się lub zamyka, jak choćby  dwa oddziały w szpitalu. W weekendy nie działają apteki, Żagań nie ma oferty dla najmłodszych mieszkańców.  Trzeci rok z rzędu nie działa miejskie kąpielisko a obiecane schronisko dla zwierząt okazało się jedną wielką złudą, wyssaną z palca. Gdzie są obiecani inwestorzy? Gdzie ta realna zmiana?  Oczywiście, ona nastąpiła, ale tylko dla wybrańców pana burmistrza. Te realna zmiana to nepotyzm i kolesiostwo. Brak wizji rozwoju Żagania, kolejne zmarnowane lata.

Napisz komentarz »