REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Chciał skoczyć z dachu

Opublikowano 21 maja 2021, autor: Michalina Kozarowicz

– Mam długi. Nie radzę sobie – krzyczał mężczyzna. Stał na krawędzi dachu bloku. Zszedł, gdy strażacy obiecali mu, że napiją się z nim piwa.

43-letni mieszkaniec Żar wszedł na dach bloku przy ul. Katowickiej 33 w czwartek (20.05), około godziny 15.00 i groził, że z niego skoczy. Mężczyzna powiedział strażakom, że ma długi i nie chce już dłużej żyć, bo sobie nie radzi. Źle reagował też na widok policjantów, krzyczał do nich, by wypier…i wyzywał ich, więc ci wycofali się, by nie prowokować mężczyzny i obserwowali całą sytuację zza wozu strażackiego. Strażacy przekonali mężczyznę, że wjadą po niego wysięgnikiem i pomogą zejść, bo desperat odmówił zejścia po schodach.

– To była dla nas wyjątkowa interwencja – przyznaje Piotr Kowalski, dowódca zmiany w JRG Żary. – Mężczyzna nie chciał rozmawiać z policjantami, więc to my musieliśmy go przekonać, żeby nie skakał. Na szczęście się udało. Obiecaliśmy mu, że jak zjedzie, to napijemy się z nim piwa. Powiedział nam, że piwo ma przy sobie na dachu, dokładnie 16 sztuk. Dwóch naszych ratowników weszło do podnośnika i wjechało po niego na dach. Razem bezpiecznie zjechali na dół.

Policjanci założyli mu kajdanki i odprowadzili do radiowozu, gdzie czekał na przyjazd karetki.

Napisz komentarz »