REKLAMA

Sport

Promień rozgromił Unię!

Opublikowano 21 maja 2021, autor: Piotr Piotrowski

W derbach Żar Promień nie dał szans Unii, nokautując ją na stadionie w Kunicach aż 6:1.

Promień miał wręcz wymarzony początek środowego meczu (19.05.). Już w 18. sekundzie, w pierwszej akcji spotkania Jakub Księżniak dał mu prowadzenie, po prostopadłym podaniu Olega Frankowycha ze środka boiska. Napastnik pewnie przymierzył z 16 metrów, nie dając szans bramkarzowi gospodarzy. Nie minęło 5 minut, a Unia była „na deskach”. Akcję zainicjował na skrzydle Marek Wolak, mijając obrońców z Kunic i dośrodkowując w pole karne.  Albert Cipior nie trafił w piłkę. Doszedł do niej Księżniak i posłał do pustej bramki.  Było 0:2 i zanosiło się na nokaut. Mecz mógłby się inaczej potoczyć , gdyby futbolówka po strzale Jarosława Gada nie trafiła w słupek. Kibice Unii nie tracili nadziei. Nie tracił jej również spiker miejscowych, Bogdan Klockowski, którzy zagrzewał piłkarzy do lepszej gry.

– Mamy nadzieję, że Unia weźmie się do roboty i trzy punkty zostaną w Kunicach –  podkreślał tuż przed gwizdkiem sędziego rozpoczynającym drugie 45 minut.

Nokaut po przerwie

Unia rzuciła się do ataków, ale szybko straciła trzeciego gola – z rzutu karnego, który pewnie egzekwował Marek Wolak. Gospodarzom za to dalej brakowało boiskowego szczęścia, m.in. gdy w 61. minucie po dośrodkowaniu Denisa Matuszewskiego w pole karne, do piłki doszedł Konrad Pluta. Również po jego strzale z 5 metrów futbolówka otarła się o słupek, wychodząc na aut. Podopiecznych Jarosława Gada pogrążył Jędrzej Kononowicz, który w ciągu trzech minut strzelił dwa gole dla Promienia. I choć Unia w końcu strzeliła honorową bramkę, po akcji Denisa Matuszewskiego i dobitce Piotra Kusia, to jednak kropkę nad „i” postawił Promień. Już w doliczonym czasie wynik ustalił Paweł Dzikowicz a Rafał Ciesielski szósty raz musiał w tym dniu wyciągać piłkę z siatki.

Szkoleniowiec Promienia, Łukasz Czyżyk nie krył zadowolenia z postawy swoich podopiecznych.

– Wysoki wynik odzwierciedla to, co się działo na boisku. Mecz ułożył się dla nas wyśmienicie, bo już pierwszych minutach szybko strzeliliśmy dwie bramki – mówi „Regionalnej”. – Bardzo się cieszymy, ale do pełni szczęścia i awansu zostało jeszcze kilka spotkań. Po porażce w Czerwieńsku chcieliśmy wrócić do świetnej dyspozycji z początku rundy. Wiedziałem, że w piątym czy szóstym meczu przyjdzie zmęczenie, wynikające z rozgrywania spotkań co trzy dni. Stąd w każdym spotkaniu duża rotacja w zespole, aby dać odpocząć podstawowym piłkarzom. Zresztą, przynosi ona efekty, bo młodzież doskonale wkomponowała się w zespół.

To nie ta Unia, co jesienią

Bramkarz Unii, Rafał Cesielski przyznaje, że rywal sprowadził jego zespół na ziemię.

– Zmiażdżyli nas. Byli dzisiaj od nas lepsi. Wygrali głównie po naszych błędach indywidualnych – mówił po meczu. – Z kolei my nie jesteśmy tym zespołem, co jesienią. Nie ma Adriana Stefańskiego, Dariusza Bryjaka, ponadto dziś nie mogli zagrać Paweł Karbowski czy Rafał Cyrana. Wąska kadra daje o sobie znać. A Promieniowi życzę upragnionego powrotu do IV ligi. Niech awansuje, będzie mniejsza „napinka” w tej lidze. Derby Żar zawsze elektryzują kibiców.

W podobnym tonie wypowiedział się również Jarosław Gad, grający trener Unii.

– Zbyt szybko stracone bramki ustawiły mecz – komentuje. – Złe ustawienie naszych środkowych obrońców na początku meczu i szybko zrobiło się 0:2. Próbowaliśmy gonić wynik, ale zabrakło zarówno skuteczności jak i szczęścia, bo dwa razy po naszych strzałach piłka trafiła w słupek. Dziś napastnicy Promienia robili z naszą obroną, co chcieli. Taktyka rywali była prosta – długa piłka na napastników. Z drugiej strony braki kadrowe dały o sobie znać.  Gratuluję gościom, bo dziś przewyższali nas pod każdym względem.

Unia Żary Kunice – Promień Żary 1:6 (0:2)
bramki: Kuś (87. min) – Księżniak dwie (1 i 5. min), Kononowicz dwie (71 i 73. min), Wolak (48. min – karny), Dzikowicz (90+2. min)

Unia: Ciesielski – Perdek, Derkach, Kościesza – S. Goc, K. Goc, Grędziński, Volk, Gad, Pluta – Matuszewski
Promień: Kowalski – Homik (od 77. min Rogalski), Hanclich, Krukowski, Nowak (od 73. min Czarnota) – Dzikowicz, Frankowych (od 75. min Świdkiewicz), Cipior (od 46. min Kononowicz), Dados – Wolak, Księżniak (od 67. min Floriańczyk)

Napisz komentarz »