REKLAMA

Aktualności, Kronika policyjna

Kto zabił moją córkę?

Opublikowano 21 maja 2021, autor: Piotr Piotrowski

Policjanci walczą z czasem, aby ustalić mordercę 17-latki z Żagania. Za trzy miesiące sprawa zabójstwa Joanny Tomczak ulegnie przedawnieniu i sprawcy zbrodnia ujdzie na sucho.

– Mój mąż nie doczekał sprawiedliwości, ale ja wierzę, że jeszcze za życia poznam mordercę córki – mówi z płaczem Stefania Tomczak, mama Joanny.

Joanna została zamordowana 30 lat temu, w nocy z 17 na 18 sierpnia 1991 r.  Wracała  z pałacowej dyskoteki, z kolegą. Ten miał ją zostawić w rejonie ul. Lotników Alianckich. Joasia schroniła się pod drzewem przed burzą i ulewą. Rok później, w lesie pod Mirostowicami odnaleziono rozkładające się zwłoki młodej kobiety. Wykopały je zwierzęta. Zwłoki pochowano na cmentarzu w Żarach jako NN. Po 17 latach, badania DNA wykazały, że były to zwłoki zamordowanej i najprawdopodobniej zgwałconej Joanny. 

Słabe dowody

Śledztwo policji nie przyniosło chluby. Mimo zgromadzonych materiałów, umorzono sprawę, bo dowody były zbyt słabe, aby oskarżyć któregoś z czterech potencjalnych sprawców.  Trzy lata temu sprawę wznowiło policyjne Archiwum X, w którym pracują śledczy z gorzowskiej i krakowskiej Komendy Wojewódzkiej Policji. 

Mł. asp. Mateusz Sławek z biura prasowego KWP  powiedział (18.05), że śledztwo ciągle jest w toku. 

– Policjanci z Archiwum X byli u mnie, podkreślając, że „depczą mordercy po nogach”. Od tego czasu nie mam żadnych informacji, co dalej –  powiedziała „Regionalnej” we wtorek, 18 maja S. Tomczak. – Już 30. rok czekam na sprawiedliwość. Mój mąż jej nie doczekał, zmarł w ubiegłym roku. Do przedawnienia sprawy zostało zaledwie trzy miesiące. Ja wierzę, że policjantom uda się zatrzymać sprawcę. Nie zejdę z tej ziemi, dopóki nie spojrzę mu w oczy!

Napisz komentarz »