REKLAMA

Polityka

To nie tylko hałasy

Opublikowano 14 maja 2021, autor: nk

Ojciec Łukasz Popko, dominikanin pochodzący z Grabika mieszka w Jerozolimie. Opowiada „Regionalnej” o konflikcie, który na nowo rozgorzał w Izraelu.

Dziesiątki zabitych, setki rannych to bilans ostatnich dni konfliktu w Izraelu.W samym centrum zamieszek znalazł się ojciec Łukasz Popko pochodzący z Grabika (gm. Żary), dziś wykładowca biblistyki w École Biblique et Archéologique w Jerozolimie. Mówi o dramacie na Bliskim Wschodzie.

– Rzeczywiście są setki rannych. Są i zabici, w tym dzieci, chyba jedyne niewinne. Obecna eskalacja nie jest przypadkowa, bo dzieje się w kontekście wyborów. Nowy rząd izraelski miał właśnie się tworzyć również przy współudziale partii arabskich. Pokój oznaczałby, że dawni rządzący po obu stronach konfliktu straciliby rację bytu jako „obrońcy” i „zbawcy” narodu – mówi o. Popko.

Życie się toczy

Dominikanin mieszka w Jerozolimie.

– Nigdy nie czułem się zagrożony, choć pewnie dlatego, że nie brałem udziału w żadnych manifestacjach. Czasem trzeba unikać wychodzenia na ulicę, jak w innych krajach, kiedy jest brzydka pogoda i tyle. Rakiety spadają daleko. A paradoks Jerozolimy polega na tym, że kiedy jedna część miasta chowa się do schronów, druga część wybiega na dachy i krzyczy z radości, choć obu tym społecznościom grozi to samo zagrożenie. Dominikanie najwyżej zamkną okna, żeby huk granatów ogłuszających nie budził w nocy, a w czasie pracy w bibliotece, włączą muzykę w słuchawkach – mówi biblista.

Puste ulice

Jak mówi o. Łukasz Popko w ostatnich godzinach był spokój.

– Wróciłem właśnie z krótkiego spaceru do bazyliki Bożego Grobu, przechodząc przez bramę Damasceńską, która od około dwu tygodni była miejscem gwałtownych starć pomiędzy palestyńską młodzieżą, a policją i wojskiem państwa izraelskiego. W środę (12.05) skończył się Ramadan, w czwartek (13.05) ulice są właściwie puste – dodaje dominikanin.

Politykom zależy na konflikcie

Zdaniem o. Łukasza zaostrzenie się konfliktu związane jest ze zbliżającymi się wyborami.

– Ponieważ rządzący obu stron zadbali o to, żeby konflikt rozżarzyć, teraz przewiduję, że oni zachowają władzę, a sytuacja się uspokoi. Wygląda to mało heroicznie, a cynicznie. Niech to będzie i dla nas Polaków nauka, żeby nie dać się wmanipulować w podziały i konflikty, których nikt z polityków nie chce rozwiązać, a raczej pragnie podtrzymywać, bo tak łatwiej sterować wyborcami – apeluje o.Popko.

Napisz komentarz »