REKLAMA

Samorząd

Droga jazda

Opublikowano 11 maja 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Miejskie rowery w Żarach do najtańszych nie należą. Urzędnicy wydali już na nie grube tysiące.

Żarskie rowery miejskie wyjechały na ulice. W ub. roku od maja do końca października skorzystano z nich 7 tys. 135 razy. Niestety, nie przekłada się to na zarobek ani nawet utrzymanie. Wpływ z rowerów wyniósł… 1 tys. 462 zł, przy miesięcznym koszcie utrzymania  6 tys. zł.

W 2019 r. miasto wydało na zakup 30 rowerów i budowę 5 przystanków równo 100 tys. zł. W 2020 postawiono kolejne dwie stacje. Projekt zakładał, że dzięki temu miasto będzie ekologiczne, bo wszyscy rzucimy się na rowery zamiast samochodu. W 2020 r. Miejski Ośrodek Sportu, Rekreacji i Wypoczynku, odpowiedzialny za akcję rowery, dostał z Urzędu Miasta dotację na ich obsługę – 73 tys. 200 zł. Za tę kasę MOSRiW ma dbać, by rowery wracały do stacji i zgarniać je z dziwnych miejsc, w których porzucają je niektórzy amatorzy przejażdżek.

Kolejne 40 tys. zł

W tym roku przed rozpoczęciem sezonu wybudowano kolejne 3 stacje za 40 tys. zł – przy stadionie Unii, przy Orliku i przy Saint Gobain. Miejskie rowery mają wbudowane GPS-y. W zeszłym sezonie pozostawiano je i w lesie za Swiss Krono i na gliniankach w Mirostowicach Górnych. Ginęły siodełka, lampki, kierownice i łańcuchy. Odkręcano wszystko. Pomimo GPS-ów dwa rowery przepadły. Koszt napraw opiewał na 50 tys. zł i był pokryty z dotacji miasta przeznaczonych na ich obsługę. Przekonamy się, ile w tym roku pojeździmy, a ile dopłacimy.

komentarz »
  1. Andrzej M 13 maja 2021 23:21 - Odpowiedź

    Następny durny pomysł żarskich urzędników!!!

Napisz komentarz »