REKLAMA

Samorząd

72 procent normy Katarzyńca. A będzie 200!

Opublikowano 30 kwietnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Burmistrz Żagania pochwalił się sukcesami na półmetku swoich rządów. Pękał z dumy i zapowiedział, że do końca kadencji wykona dwa razy więcej niż obiecał !

Podczas konferencji prasowej (26.04.) dumny Andrzej Katarzyniec podsumował swoje 2,5 roku rządu.

–  Mamy pecha, ponieważ trafiliśmy na okres strasznego dziadostwa, jakim jest pandemia. Miasto jest też wstrzymane w rozwoju wskutek działania konserwatora zabytków – żalił się burmistrz. – Zgodnie z programem wyborczym „Realna zmiana”, planowałem wykonać 12 chodników, ale okazało się, że są inne potrzeby chodnikowe.

Dodał, że na modernizację i budowę dróg i chodników poszło łącznie ponad 7,5 mln zł, licząc dofinansowanie z zewnątrz. Do tego 276 tys. zł wydano na oświetlenie ulic, kolejne 244 tys. zł – na budowę nowych i modernizację starych parkingów. 

 – Mamy 111 nowych bezpłatnych miejsc. Na Sobieskiego mamy 97 miejsc i w zasadzie tym jednym zadaniem spełniłem moją obietnicę wyborczą, dotyczącą nowych parkingów w mieście  – chwalił się Katarzyniec. 

Co z tym rondem?

Wyliczania sukcesów na konferencji nie było końca. Jak choćby – wymiany wiat przystankowych, 820 tys. zł na ochronę zdrowia czy 583 tys. zł na  inwestycję związane z oświatą, czyli kotłownię w SP nr 1, dach w SP nr 7 i budowa placów zabaw.

Katarzyniec pochwalił się, że wykonał już 72 procent swojego wyborczego programu.  A co  mu nie wyszło? Na pewno obiecane rondo na skrzyżowaniu dróg: Jana Pawła II, Piłsudskiego, Wojska Polskiego, Armii Krajowej i Keplera.

Burmistrz nie wybudował również przedszkola integracyjnego i przyznał, że przez te 2,5 roku nie udało mu się wyasfaltować choćby jednej drogi szutrowe. Ale nie ma sobie tego za złe. – Trzeba przyznać, że miasto było zaniedbane przez moich dwóch poprzedników i trzeba zrobić inne rzeczy – bezpardonowo „wytarł` się Danielem Marchewką i Sławomirem Kowalem. 

Czekamy na kąpielisko i schronisko

Tyle Katarzyniec. Pochwalił się oświetleniem ulic, remontami  parkingów czy chodników, ale tak naprawdę to jego obowiązek wynikający z ustawy o samorządzie gminnym. Dodajmy, że nie realizuje tych inwestycji za darmo, bo co miesiąc burmistrz inkasuje 10 tys. 620 zł. A inwestycji do wykonania zostało jeszcze sporo – choćby modernizacja kąpieliska miejskiego przy ul. Niepodległości czy budowa schroniska dla zwierząt.  W kampanii wyborczej chwalił się „korepetycjami” u prezydenta Nowej Soli, jak pozyskać inwestorów do strefy przemysłowej przy ul. Wurtha. Do tej pory nie pozyskał żadnego.  

Ale na koniec konferencji powiało optymizmem. Burmistrz zaznaczył, że po 2,5 roku wykonał 72 procent obietnic wyborczych, ale na 100 procentach nie skończy. – Niebawem spotkamy się na kolejnej konferencji prasowej, przekażemy nasze dalsze plany. To program 200 procent – zaznaczył.

Czyżby taka mobilizacja wynikała ze zbliżającego się referendum, w sprawie odwołania burmistrza?

Napisz komentarz »