REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Tajne przez poufne

Opublikowano 30 kwietnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Ruszył proces burmistrza Szprotawa oskarżonego o łapówkarstwo. Zarówno jego obrońcy jak i prokuratora wnioskowali o utajnienie sprawy.

Przedstawiciele mediów zostali wyproszeni z czwartkowej wokandy (29.04.), po tym, jak obrońcy Mirosława Gąsika oraz geodety Zdzisława Sz. tłumaczyli konieczność utajnienia sprawy. – Dzisiaj zostaną złożone przedstawione wyjaśnienia, które w części są objęte klauzulą niejawności – argumentowali. – Materiał jawny jest ściśle powiązany z materiałem niejawnym. 

Sędzia Agnieszka Królewicz – Kniat zapytała o stanowisko prokuratora. Ten również wyraził swój sprzeciw, aby postępowanie było jawne.

Z gotówką z pałacu

Proces wymaga odsłuchania nagrań agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w kancelarii tajnej Sądu Rejonowego. Dotyczą one prowokacji służb, jaka miała miejsce jesienią  2019 r. Wtedy podający się za inwestora agent CBA nagrał rozmowę podczas spotkania z  księdzem proboszczem jednej ze szprotawskich parafii, który w zamian za 500 tys. zł łapówki, miałby obiecać załatwienie zakupu po korzystnej cenie działki w szprotawskiej strefie przemysłowej. Łapówkę ksiądz Ryszard Sz. miał odebrać w recepcji hotelu. Gdy wyszedł z pałacu z gotówką, na gorącym uczynku ujęli go agenci CBA.

Zdaniem śledczych, duchowny miał być przedstawicielem burmistrza, dlatego wkrótce również M. Gąsik został zatrzymany i aresztowany. Burmistrz opuścił areszt dopiero po 9 miesiącach, po wpłaceniu kaucji 100 tys. zł. Grozi mu 12 lat pozbawienia wolności. M. Gąsik zarzeka się, że jest niewinny i padł ofiarą pomówienia księdza oraz politycznej walki o władzę, jaka toczy się w Szprotawie. 

Pomoże załatwić

Trzecim zatrzymanym przez CBA jest Zdzisław Sz., geodeta i były pracownik zielonogórskiego Urzędu Miasta, który również stawił się na sprawę, w czwartek, 29 kwietnia. Z ustaleń śledczych wynika, że zamian za łapówkę w wysokości 200 tys. zł miałby obiecać przedsiębiorcy, że „pomoże mu załatwić” u konserwatora zabytków formalności przy odrestaurowaniu zabytkowego pałacu w Henrykowie, którego kupnem inwestor był zainteresowany. Do tej pory śledczy nie wyjaśnili mediom, jaki związek ma ten wątek z burmistrzem. Właściciel zabytku od kilku lat szuka kupca. Cena to 1,7 mln zł.

Procesu nie dożył ksiądz, który zmarł w grudniu ubiegłego roku. Do sprawy wrócimy.

Napisz komentarz »