REKLAMA

Wasze sprawy

Farsa z drzewami w tle

Opublikowano 30 kwietnia 2021, autor: nk

Apel o ochronę drzew, które już dawno wycięto przygotowali żarscy urzędnicy. – To kpina i wystawianie nas na śmieszność – grzmią radni, którzy działań ze strony miasta oczekiwali… dwa lata temu, gdy wycinka się zaczynała.

Żarscy urzędnicy wpadli na pomysł, żeby napisać apel do PKP w sprawie ochrony drzew wzdłuż linii kolejowej biegnącej z przejazdu kolejowego przy ul. Grunwaldzkiej w Kunicach do przejazdu przy Al. Wojska Polskiego. Jest jeden problem – drzewa już zostały wycięte.

– Tam zostało jedno drzewo, które jest chronione przez mieszkańca ul. Sarniej reszta została wycięta. Czy ten apel tao jakiś żart z Rady? – dopytywała na środowej (28.04) komisji mienia komunalnego Edyta Gajda, radna z Kunic, która była zaangażowana w protesty przeciwko wycince drzew wzdłuż linii kolejowej.

– Zapewniam, że drzew zostało więcej niż jedno – próbował przekonywać Daniel Babula z Urzędu Miasta, który wymyślił apel.

Za późno

– Ten apel jest o dwa lata spóźniony! Gdzie była pani burmistrz, gdzie byli urzędnicy jak PKP wycinało drzewa na potęgę? – denerwują się radni zaangażowani w ratowanie drzew.

Wielką wycinkę PKP zaczęło już w 2018 r. Najpierw padły lipy rosnące wzdłuż ul. Długosza, w rejonie żarskiego dworca. Potem, na podstawie specjalnej ustawy, PKP w pień wycięło drzewa rosnące w odległości 15 metrów od torów. Razem kilkadziesiąt tysięcy w całym powiecie. Uzasadnieniem było bezpieczeństwo ruchu kolejowego. Na nic zdały się protesty ekologów i mieszkańców.

komentarz »
  1. Olo 7 maja 2021 15:33 - Odpowiedź

    Cała władza w mieście do wymiany włącznie z Radnymi i Zarządami spółek miejskich.
    To nie jest farsa, ale żenada naszych urżedników i Radnych.
    W prywatnej firmie otrzymaliby dyscyplinarki za podobne postępowanie.
    Czas już na młodyc ludzi, którzy myślą o mieszkańcach i robią dużo dla mieszkańców w porównaniu do naszych urzędników.
    Z całym szacunkiem emerytom już dziękujemy.

Napisz komentarz »