REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Choroba inna niż wszystkie

Opublikowano 30 kwietnia 2021, autor: jb

– Kiedy ma się duszności, spotęgowanie gorączką, bólem mięśni, ciężko się nie martwić – mówi Tomasz Kwarciński (37 l.), żagański radny, który zakażony koronawirusem leżał w szpitalu.

– Zaczęło się od bólu mięśni. Doszła gorączka powyżej 39 stopni. Kiedy dochodzą duszności i problem z oddychaniem, to nie wiadomo co się dzieje. Pojawia się ucisk w klatce piersiowej, pieczenie. Bolały mnie zatoki. Miałem czarne myśli. Zadzwoniłem w nocy na pogotowie. Wiedziałem już, że to koronawirus. – mówi T. Kwarciński. – Okazało się, że spadła mi saturacja i mam zapalenie płuc. To była choroba inna niż wszystkie, moja pierwsza tak poważna- dodaje.

T. Kwarciński w trafił na SOR w Żarach, potem na oddział covidowy.

– Nie dostałem się do szpitala w Żaganiu, bo nie było miejsca, trafiłem do Żar. Podpięto mi tlen, podano antybiotyk, zrobiono badanie tomografem. – mówi. – Na początku nie chciałem iść do szpitala. Znam osoby, które tydzień w domu leczyły się i trafiły już do szpitala z silnym niedotlenieniem. Jak już wiemy, że mamy ten covid, to lepiej być pod kontrolą lekarza. Sam jestem bardzo wdzięczny lekarzom i pielęgniarkom za wspaniałą opiekę.

Chorowali całą rodziną

Leczenie trwało jeszcze po wyjściu ze szpitala.

– Brałem antybiotyk, skończyłem go w tym tygodniu. Czuję się lepiej. Na pewno wyjątkowe jest to, że nie zaraziła się moja żona. Żona jako nauczycielka jest już zaszczepiona pierwszą dawką szczepionki Astra Zeneca i jej wirus nie złapał. Kwarantannę kończy dopiero siedem dni po mnie. Najgorzej izolację znosiły nasze dzieci, są jeszcze małe i ciężko im to wytłumaczyć – mówi T. Kwarciński. I dodaje – W tym samym czasie zachorowali też moi rodzice. Pozytywny wynik na obecność wirusa otrzymali w dniu, kiedy byli zapisani wcześniej na szczepienie.  Chorowali też teściowie, mam nadzieję, że wszyscy wrócimy w pełni do zdrowia.

Napisz komentarz »