REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

COVID go uratował. Teraz walczy

Opublikowano 30 kwietnia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

12-letniego Wojtusia Mierzejewskiego z Żar trawi ostra białaczka limfoblastyczna. Chłopiec dowiedział się o chorobie, bo wcześniej zdiagnozowano u niego COVID-19.

Jego mama przyznaje: – To było szczęście w nieszczęściu. Wojtka Mierzejeskiego (12 l.) z Żar uratowało zachorowanie na COVID-19. Śmiertelnie niebezpieczna choroba sprawiła, że u Wojtka zdiagnozowano jeszcze groźniejszego wroga – ostrą białaczką limfoblastyczną.

Tak nagle

Wojtek zaczął się gorzej czuć. Miał trudności z oddychaniem, we wtorek (6.04) mama Klaudia umówiła go na teleporadę.

– Lekarz wysłuchał, kazał nam przyjść. Po badaniu dostaliśmy skierowanie na test COVID-19 i antybiotyki. Test robiliśmy w niedzielę (11.04), wynik był pozytywny. Wojtek już ledwo szedł na to badanie. Był tak bardzo osłabiony. Cokolwiek zjadł, czy wypił zaraz brało go na wymioty. Powiedziałam, że Wojtek ma pozytywny wynik, ale dziecko mi mdleje, wymiotuje, dosłownie leci mi na rękach. Przyjechał lekarz, stwierdził, że to może być zatrucie pokarmowe, polecił umówić się do pediatry. Zrobiłam to. We wtorek (13.04) trafiliśmy na odział zakaźny w Zielonej Górze. – opowiada Klaudia Urynowicz, mama Wojtka

Świat się zawalił

Pediatrze z Zielonej Góry objawy Wojtka wydały się zbyt niepokojące, nawet jak na  koronawirusa.

– Mój syn był zdrowym chłopcem! Grał w piłkę w Promieniu, udzielał się w szkole. Dzwoniła do mnie jego nauczycielka, była w szoku, że rozchorował się taki chłopiec. Aktywny na lekcji, spokojny. A tu choroba. Byłam załamana. Usłyszałam wtedy, że pediatra będzie się konsultować z lekarzami we Wrocławiu. Nie sądziłam wtedy, że usłyszę najgorszą dla matki wiadomość. – zwierza się mama Wojtka

Lekarka poprosiła Klaudię o rozmowę.

– Wzięła mnie na bok. Powiedziała, że bardzo jej przykro, ale Wojtek ma białaczkę. Mój świat się zawalił, nogi się pode mną ugięły. Powiedziała, że było tak źle, że jeszcze kilka dni, a byłoby za późno. Nie rozumiałam, przecież Wojtuś jeszcze dwa tygodnie temu świetnie się czuł. Okazało się, że koronawirus osłabił jego organizm i białaczka wyszła z ukrycia. Do tej pory trawiła mi dziecko po cichu. Ten covid to było dla nasz szczęście w nieszczęściu. – przyznaje K. Urynowicz.

To niesprawiedliwe

Wojtek z mamą pojechał do Wrocławia, do czwartku (29.04) przebywał na oddziale zakaźnym dla dzieci.

– Przebywaliśmy na oddziale covidowym, ale byliśmy pod opieką Przylądka Dobrej Nadziej, gdzie się przenieśliśmy w czwartek. Przez okres kwarantanny przeszliśmy już 8 chemioterapii. Syn mówi mi, że nie może uwierzyć, że ma białaczkę. Bardzo tęskni za młodszym bratem Bartkiem, za kolegami ze szkoły i drużyny. Dostał laptop od szkoły i dzięki temu może się łączyć z kolegami i brać udział w lekcjach, gdy ma siłę. On ma dopiero 12 lat. Chce się bawić i uczyć, grać w piłkę nożną, być piłkarzem, strzelać gole. To niesprawiedliwe, że moje dziecko musi teraz walczyć o życie.  – mówi mama chłopca

Kosztowne leczenie

Choroba Wojtka uderzyła w rodzinę jak grom z nieba. Koszty leczenia i życia przerastają ich możliwości. W pomoc Wojtkowi włączyła się Szkoła Podstawowa nr 2 im. Janusza Korczaka, w której jest uczniem 6 klasy. Założono zbiórkę, w szkole stoi też puszka na datki.

– Wojtek najprawdopodobniej będzie potrzebował przeszczepu szpiku kostnego. Zrobiono niezbędne badania. Pobrano mu szpik i płyn rdzeniowy. Bardzo chciałabym podziękować ludziom, którzy zaangażowali się w pomoc naszej rodzinie. Szczególnie pani dyrektor Marzenie Mosakowskiej-Wronie i jej córce, a także całej szkole za zaangażowanie w zbiórkę dla synka na laptopa i na życie dla nas. – mówi mama Wojtka. – Za wspieranie nas, podziękowania dla wspaniałych koleżanek, które pomagają. Dziękuję mojej rodzinie, i Pani Joli z Wrocławia, która tak pomagała przynosząc nam zakupy. Dziękuje wszystkim ludziom, których interesuje los mojego dziecka.

Wpłat na rzecz Wojtka, można dokonać na numer konta:
54 1020 5460 0000 5402 0136 5493
W tytule wpłaty koniecznie prosimy dopisać ?DAROWIZNA NA LECZENIE WOJTKA?
Nazwa odbiorcy: Wojciech Krzysztof Mierzejewski

Napisz komentarz »