REKLAMA

Samorząd

Za politykę burmistrza zabulą mieszkańcy

Opublikowano 30 kwietnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Burmistrz Żagania nie chce płacić odszkodowania za przegraną sprawę z Magdaleną Wiadomską – Łażewską. I nie musi, bo zapłacą podatnicy – mieszkańcy.

Przypomnijmy, sąd orzekł, że Andrzej Katarzyniec zwolnił M. Wiadomską – Łażewską bezprawnie z funkcji sekretarza miasta. Teraz burmistrz czeka na uzasadnienie wyroku z żagańskiego sądu i chce złożyć apelację. – Uważamy, że wypowiedzenie umowy o pracę bez obowiązku świadczenia pracy było dodatkowym działaniem na rzecz pracownika.-  mówi Agnieszka Zychla, rzeczniczka UM.

Magdalena Wiadomska – Łażewska przepracowała w żagańskim magistracie 13 lat. Burmistrz zwolnił ją 1 marca 2019 roku, z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Bo stracił do niej zaufanie „z powodu nadmiernego zaangażowania się w kampanię byłego burmistrza, Daniela Marchewki”. Wśród zarzutów pojawił się też rzekomy brak woli współpracy z Andrzejem Katarzyńcem po objęciu przez niego funkcji, a także niewłaściwe organizowanie funkcjonowania Urzędu Miasta. Zwolniona sekretarz nie zgodziła się z żadnym z zarzutów i złożyła pozew do sądu pracy. Ten uwzględnił jej odwołanie. Wskazał, że rozwiązanie przez burmistrza umowy o pracę z M. Wiadomską – Łażewską było nieuzasadnione i niezgodne z prawem. Jednocześnie zasądził na jej rzecz odszkodowanie blisko 30 tys. zł. Ponadto burmistrz ma zapłacić odsetki i koszty całego procesu.

Poprzedni burmistrz, a obecnie radny Daniel Marchewka przyznaje, że dla niego M. Wiadomska  – Łażewska była wzorowym urzędnikiem.

– W miażdżącym dla pozwanego orzeczeniu sąd nie dał taryfy ulgowej dla krzywdy wyrządzonej zwolnionej pani sekretarz. Pani Magda była, jest i będzie wzorem. Bezprawne zwolnienie naraziło ją na utratę pracy oraz dobrego imienia. Miasto straciło wyjątkowej klasy urzędnika – kwituje Marchewka. – Najsmutniejsze jest to, że za przegrany proces zapłacą ze swoich podatków wszyscy mieszkańcy.

Napisz komentarz »