REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Postrach bukszpanów

Opublikowano 30 kwietnia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Ćma bukszpanowa to skrzydlaty najeźdźca z Azji. Szkodnik atakuje liście, obgryza je, niszczy. Wiele ataku nie wytrzymuje i obumiera. Zdradzamy sekret działkowca na walkę z ćmą.

Ćma bukszpanowa składa larwy w tak lubianym krzewie. Ogrodnicy walczą, ale ćma jest bardzo uparta. Szkodnik może uszkadzać  korę powodując zasychanie i całkowite zamieranie rośliny. Niszczenie rozpoczyna się najczęściej od jej najniższych fragmentów.

– Jesienią padło mi 70% moich bukszpanów, a mam z nich żywopłot – mówi Edward Lewicki, z ogrodów działkowych „Kolejarz” w Żarach. – A co roku robiłem około 300 nowych sadzonek i rozdawałem znajomym.

Denaturatu ćma nie pije

Raz na dwa tygodnie należy przeglądać gałązki i sprawdzać obszary wewnątrz rośliny, ponieważ tam najczęściej występują jaja szkodnika. Niejednokrotnie są ukryte głęboko w roślinie. Z jaj wylęgają się gąsienice, które niszczą liście i wytwarzają przędzę. Larwy przepoczwarzają się w dwóch liściach bukszpanu sklejonych ze sobą przędzą, a zimują w kokonach. W momencie pojawienia się szkodnika można wytrząsać roślinę i zbierać gąsienice, a następnie je spalić.

– Ćma na miejsce składania jajek wybiera gęste bukszpany. Źle zniosły atak szkodnika z Azji też młode drzewka. Wszystkie praktycznie padły. W moim przypadku zniszczyły głównie żywopłot. Poczekam jeszcze te kilka tygodni, by sprawdzić, czy uda się je uratować. Prewencyjnie dwa razy w miesiącu, teraz gdy zaczyna robić się ciepło, opryskuję drzewka denaturatem albo octem. To sprawia, że ćmy nie składają na takim drzewku jajek. – zdradza Edward Lewicki

Napisz komentarz »