REKLAMA

Polityka

Będzie wojna?

Opublikowano 23 kwietnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

– Decyzja zapadnie za 2-3 dni – mówi „Regionalnej” gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca żagańskiej Czarnej Dywizji, komentując koncentrację wojsk rosyjskich pod ukraińską granicą.

Pod granicą Ukrainy, naszego sąsiada, znajduje się  już ok. 150 tys. zł żołnierzy. Były dowódca żagańskiej dywizji nie wróży nic dobrego z tej sytuacji.

– Prezydent Rosji chce destabilizacji Ukrainy. Władimir Putin marzy o aneksji części tego kraju, na wschód od Dniepru – mówi gen. broni Waldemar Skrzypczak. – Ten pokaz siły i prężenie muskułów pod ukraińską granicą, to chęć wymuszenia ustępstw na zachodnich państwach. Putin czeka na reakcję najbardziej wpływowych krajów. O ile, USA czy Turcja stanowczo zareagowało  na koncentrację wojsk rosyjskich pod granicą Ukrainy, o tyle, nieznane jest stanowisko Niemiec czy Francji.  Szczególnie tych pierwszych, którym może bardziej zależeć na współpracy z Rosją w sprawie budowy gazociągu Nordstream, niż interesie Ukrainy.

Wedle Skrzypczaka, scenariusze mogą być dwa: albo strony siądą do negocjacji, albo wybuchnie wojna. Pytanie, jakie stanowisko zajmą Niemcy i Francja? Bo to od nich zależy dalszy rozwój sytuacji.  – Jeśli nie zareagują, Putin doprowadzi do interwencji zbrojnej na Ukrainie i zaanektuje jej wschodnią część. Jeśli dojdzie do negocjacji i rozmów kilku przedstawicieli państw zachodnich z Rosją, skończy się na umownych ćwiczeniach wojsk przy granicy – podkreśla. – Pytanie, na jakie ustępstwa pójdą zachodnie mocarstwa? Czy pozwolą, aby część Ukrainy znalazła się pod wpływem Rosji, coś na wzór dawnej republiki socjalistycznej.

W. Skrzypczak podkreśla, że Polska nie powinna sama angażować się w ewentualny konflikt zbrojny a jedynie – jako członek NATO, gdy taka będzie reakcja dowództwa Sojuszu. I dodaje, że bez wsparcia sił NATO nie mamy szans na skuteczną obronę przed agresją wojsk Putina.

Pamiętacie? Rozjechali nas w 5 dni!

Niedawno gen. Skrzypczak komentował symulację ćwiczeń wojska polskiego pt. „Zima 20”, w artykule „Regionalnej” pt. „Rozjechali nas w 5 dni!”. Wynika z niej, że gdyby Rosjanie zaatakowali Polskę, jej stolicę zdobyliby w 5 dni. Skrzypczak podkreślił, że bez pomocy sił NATO w ogóle nie mamy szans na walkę z potencjalnym agresorem z Rosji.
– Przyjmowanie strategii obrony granic, tak jak w 1939 roku, jest nieporozumieniem. Już 8 lat temu powiedziałem ówczesnemu prezydentowi Polski, że Rosjanie rozjadą nas w trzy dni, jeśli będziemy chcieli się bronić sami – skwitował.

Napisz komentarz »