REKLAMA

Kultura, Oświata

Pod trójkę, czy do Trójki?

Opublikowano 23 kwietnia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Gdzie żaranie chętniej pójdą? Galeria „Zaścianek” w Kunicach dostała nowe imię. A mieszkańcom nazwa kojarzy się z popularnym sklepem na ul. Okrzei. – Radny z Zatorza nie skojarzył? – dziwią się żaranie wyborowi dyrektora ŻDK.

W blasku legendy każdy chętnie się grzeje. Popularny w mieście sklep „Trójka” jest dobrze znany nie tylko mieszkańcom Zatorza. A od teraz „Pod trójką” nazywa się galeria wystaw „Zaścianek” (Kunice), która nie chce być już kojarzona z zaściankiem, a kulturą wysoką.

Był konkurs, jest nazwa

Galeria w Kunicach, przy filii Żarskiego Domu Kultury to już nie „Zaścianek” a „Pod trójką”. Konkurs ogłoszono w marcu. Komisja konkursowa pod wodzą dyrektora ŻDK Łukasza Matyjaska (i byłego radnego z Zatorza), wyłoniła zwycięzcę.

– Zgłosiło się 17 osób. Wszystkie pomysły były fajne, ale uznaliśmy, że: „Pod trójką” pasuje, bo filia ŻDK mieści się na ul. Grunwaldzkiej pod numerem 3, a w mieście mamy 3 galerie. Konkurs wygrała Monika Koralewska. Wśród pomysłów były nazwy jak: „Etna”, „Kuniczanka” czy „Mozaika”  – wylicza Ł.Mastyjasek

Kulturalna Trójka

 „Trójka” – od czasów PRL nazywany jest sklep, obecnie pod numerem 80 na ulicy Okrzei. I gdy dyrektor ŻDK pochwalił się nową nazwą, mieszkańcy zareagowali szybko.

Iść do Trójki” na Zatorzu jakoś inaczej się kojarzy. Radny z tej dzielnicy powinien to wiedzieć. – bezlitośnie skomentował jeden z nich..

– Trójką nazywają nasz sklep głównie starsi mieszkańcy – komentuje Krzysztof Gralewski, właściciel legendarnych delikatesów – Sprawa jest bardzo prosta. Kiedyś w Żarach były trzy sklepy i każdy miał swój numer. Ten był właśnie „trójką”. Często jak jestem w sklepie, i słyszę, że ktoś odbiera telefon,a pytany gdzie jest, mówi, że w „trójce”. Nazwa nie jest zastrzeżona, ale to dość zabawne, że w takim małym mieście, dwa miejsca nazywają się tak podobnie.  – komentuje właściciel sklepu

Dla dyrektora sprawa jest jasna.

– Te nazwy są do siebie tylko podobne. Myślę, że dla nikogo nie będzie problemem rozgraniczyć jedno miejsca od drugiego – z nadzieją mówi Ł. Matyjasek. I oby się nie mylił, choć to mieszkańcy zdecydują, gdzie i po co warto pójść – „pod trójkę”, czy do „Trójki”.

Napisz komentarz »