REKLAMA

Samorząd

Królowa od alkoholu

Opublikowano 23 kwietnia 2021, autor: nk

Czas na zmiany? Od dekady Zofia Szarejko-Michalska zarządza pieniędzmi z komisji alkoholowej w Żarach. Wśród radnych pojawiły się głosy, że komisja potrzebuje nowych pomysłów na swoją działalność.

– Widać zastój. Brak świeżości. Co roku słyszymy o podobnych pomysłach i działaniach. Niewiele za to się mówi o efektach pracy. Ta instytucja potrzebuje zmian – uważa Tadeusz Płóciennik, żarski radny z PiS.

Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przedstawiła radnym sprawozdanie z działalności za 2020 rok. Wynika z niego, że mimo pandemii większość zaplanowanych zadań została zrealizowana i większość pieniędzy wydana.

Komisja co roku ma do wydania około 1 mln zł, bo tyle wpłacają żarscy przedsiębiorcy za pozwolenia za alkohol. Pieniądze są dzielone między organizacje, które zajmują się profilaktyką lub pomocą osobom uzależnionym od alkoholu i narkotyków.

– Każda krytyka działań komisji odbierana jest negatywnie, bo wtedy zadziera się z układem, a w Żarach rządzi układ i co do tego nie mam wątpliwości. Zmieniają się tylko od czasu do czasu szyldy pod którymi występują te same osoby – dodaje T. Płóciennik.

Wydają na siebie

Przewodniczącą komisji od 2011 roku jest Zofia Szarejko-Michalska (szefowa żarskiej PO), która co miesiąc dostaje 1 tys. 800 zł za prowadzenie posiedzeń oraz dyżury. Skład komisji, oprócz Z. Szarejko – Michalskiej uzupełniają Renata Warchoł, zastępca przewodniczącej, Bożena Pross, Beata Białko, Agnieszka Sadowy-Waszak, Łukasz Basaj i Dagmara Tryt. Za udział w posiedzeniu komisji otrzymują dietę w wysokości 350 zł  za każde jedno posiedzenie.

Łącznie na diety członków w 2020 roku komisja wydała 66 tys. zł. W tym czasie odbyło się m.in.  14 kontroli punktów sprzedaży alkoholu, 31 wizji lokalnych punktów sprzedaży, przeprowadzono 76 rozmów w sprawie motywowania do leczenia odwykowego, czy sporządzono 9  formularzy Niebieskiej Karty.

Koszty eksploatacyjno- administracyjne biura wyniosły 63 tys. zł. W tym był m.in. zakup komputera za 6 tys. zł, sprzątanie biura (4 tys. 775 zł), prenumerata pisma charaktery (138 zł), zakup czajnika (127 zł) czy montaż rolet (2 tys.91 zł).

Kasa na Orliki

Komisja dofinansowuje różne inicjatywy organizacji pozarządowych, które w programie prowadzonych zajęć mają wpisane działania profilaktyczne. Z pieniędzy komisji opłacane są również miejskie orliki. I tak na 3 boiska Orlik z kasy komisji rocznie przeznaczone jest 120 tys. zł. Według dokumentów prowadzone są tam zajęcia pozalekcyjne dla dzieci z programami profilaktycznymi.

– Trudno dyskutować o jakości i skuteczności tych programów, ale często ma się wrażenie, że działalność profilaktyczna może być tylko przykrywką. Dopóki jednak nikt nikogo za rękę nie złapie, to pozostajemy w sferze domysłów – mówi radny Płóciennik i sugeruje, że większej przejrzystości działań komisji sprzyjałyby częstsze zmiany zna stanowisku przewodniczącego komisji. Czy tak się stanie? Radny ma wątpliwości.

Napisz komentarz »