REKLAMA

Samorząd

Oświata pod lupą prokuratury

Opublikowano 23 kwietnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Już dwa zawiadomienia do prokuratury złożył burmistrz Szprotawy na poprzednie władze. Dotyczą nieprawidłowości w oświacie. Kwota nieprawidłowości to ponad 280 tys.zł.

Obecnie pisma są analizowane przez żagańską Prokuraturę Rejonową. – W złożonych zawiadomieniach zgłoszono podejrzenie popełnienia przestępstw urzędniczych polegających na wprowadzeniu przez wskazaną osobę, bez upoważnienia, aneksów do organizacji pracy zespołu przedszkolnego i szkolnego na terenie Szprotawy – informuje Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej. – Obecnie w obu sprawach prowadzone jest postępowanie sprawdzające mające na celu uzyskanie danych, w tym dokumentów na potwierdzenie zgłoszonych zdarzeń.

Nieprawidłowości wynikające z dwóch zgłoszeń sięgają co najmniej kwoty 281 tys. zł.

„Martwe dusze” na zajęciach

Pierwszy wątek dotyczy rzekomych uchybień z lat 2017-18, na kwotę ok. 200 tys. zł. Wedle niego, za poprzednich władz – rządów burmistrza Józefa Rubachy – zaplanowano dodatkowe godziny zajęć świetlicowych dla dzieci potrzebujących opieki, bez określenia liczby tych dzieci. Wedle ustaleń obecnej władzy, 425 godzin opieki świetlicowej miałoby się odbyć się bez udziału uczniów, przy jednoczesnym potwierdzaniu faktu zrealizowania zajęć wpisem dotyczącym ich tematyki.  – Ponadto, zajęcia w arkuszach wprowadzane były bez podstawy prawnej i w sposób sprzeczny z rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji – zaznacza burmistrz Mirosław Gąsik.

Drugi wątek dotyczy początku kadencji M. Gąsika i stycznia 2019 roku.  Burmistrzowi nie został przedstawiony do zatwierdzenia arkusz organizacyjny, wedle którego obowiązki wicedyrektora, który poszedł na urlop dla poratowania zdrowia, powierzono innej osobie. Nie tylko bez zgody burmistrza, ale i bez wymaganej aktualnej oceny pracy.

– Bez zgody organu prowadzącego  zatrudniono również trzy osoby jako tzw. pomoc nauczyciela – informuje Dorota Grzeszczak, wiceburmistrz Szprotawy. – Szacowana przez urząd wartość uchybień to dodatkowe co najmniej 81 tys. zł.

Póki co, odpowiedzialny za oświatę za kadencji J. Rubachy, były wiceburmistrz Paweł Chylak odmawia komentarza. Zapewnia jednak, że do żadnych uchybień nie doszło.   – Jeśli będzie taka konieczność, przedstawię  wyjaśnienia – ucina temat Chylak.

Napisz komentarz »