REKLAMA

Ludzie, wydarzenia, Sport

Czas odpocząć

Opublikowano 23 kwietnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Po 23 latach kierowania Lubuskim Okręgowym Związkiem Zapaśniczym Marek Cieślak postanowił odpocząć. – Czas oddać stery w ręce młodych – mówi „Regionalnej”.

M. Cieślaka do Żar ściągnęła w 1976 roku Wojewódzka Federacja Sportu, jako trenera I klasy, który zakładał i pracował w kilku klubach zapaśniczych na terenie kraju. 11 lat później został trenerem  kadry narodowej do lat 18. Zaczęły się złota era Agrosu. W ostatnich latach M. Cieślak skupił się na roli działacza, zarówno we władzach żarskiego klubu jak i Lubuskiego Okręgowego Związku Zapaśniczego. Dlaczego nie chciał kandydować na kolejną kadencję prezesa związku? 

–  Kierowałem nim od 1998 roku. Były wzloty i upadki. Piękne sukcesy i porażki. Jak to w sporcie – mówi „Regionalnej”. – Zapasy są moją miłością i dalej zostaną w sercu, ale uznałem, że czas oddać stery w związku młodszemu pokoleniu. Uważam, że zostaje on w dobrych rękach. Zarówno pan Kępiński jak i reszta nowych władz to ludzie mocno zaangażowani w rozwój zapasów, od lat związani z Agrosem. O przyszłość tej dyscypliny mogę być spokojny.

Piękna era

Cieślak podkreśla, że te 23 lata działania w związku to tylko fragment jego zapaśniczej kariery. – Można byłoby napisać z tego ciekawą książkę. Do tych lat prezesowania należy dołożyć kolejnych ponad 30 lat pracy jako zawodnik i trener – dodaje. – Zapaśnikiem może nie byłem pierwszych lotów, ale z pracy w roli szkoleniowca Agrosu Żary mam sporo satysfakcji. To była piękna era sukcesów żarskiego klubu, począwszy od Józefa i Włodzimierza Tracza, po Artura Mikołaczyka, Damiana Fedorowicza czy Iwonę Matkowską.

Dodajmy, że w ciągu ponad 40-letniej historii żarskiego klubu największy sukces odniósł Józef Tracz, który jako jako jedyny polski zapaśnik zdobył medale podczas trzech kolejnych Igrzysk Olimpijskich. 

Napisz komentarz »