REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Potrzebuje pomocy

Opublikowano 16 kwietnia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Woda jest dla niego wszystkim. Niestety Artur Marczak, instruktor nauki pływania i ratownik z basenu „Wodnik” w Żarach zachorował na raka pęcherza moczowego. Teraz musi walczyć o zdrowie i życie. Musimy mu pomóc!

Artur Marczak (50 l.) to ratownik i instruktor nauki pływania na żarskim „Wodniku”. Zmaga się z rakiem pęcherza. Choć życie poświęcił pomocy innym, nie założył rodziny i teraz w chorobie jest sam.

Rak pęcherza

Choroba nie dawała mu sygnałów ostrzegawczych. Uderzyła od razu bardzo mocno. Zaczęło się od oddawania moczu ze skrzepami krwi. Był październik 2020. W listopadzie przeszedł dwie operacje. Guz miał 6 cm.

– To był dla mnie szok. Po operacjach zaczęły się chemie. Przyjąłem już ich kilka. Ostatnią teraz, po świętach Wielkanocnych. Jestem teraz bardzo słaby i kiepsko się czuję. Za dwa tygodnie czeka mnie kolejna chemioterapia – opowiada Artur Marczak.

Nie udało się

W pomoc w leczeniu pana Artura zaangażowała się Fundacja Pięknolesie z Sieniawy Żarskiej.

– Na portalu Zrzutka.pl założyliśmy zbiórkę na leczenie Artura. Udało nam się zebrać 5 tys. 300 zł, które zostały już Arturowi przekazane. Bardzo mu się przydadzą, ponieważ same leki kosztują około 600 zł miesięcznie. Niestety te pieniądze, choć bardzo się przydadzą, nie wystarczyły na operację, którą Artur mógłby przejść po chemioterapii, żeby wrócić do pracy na basenie, którą tak kocha. – mówi Krystyna Adamenko, z Fundacji Pięknolesie.

Kontakt z ludźmi

To jednak nie koniec pomocy, jaką fundacja zamierza nieść Arturowi.

– Dla Artura teraz najważniejszy jest kontakt z innymi ludźmi. Cieszy się z każdego telefonu, czy rozmowy na messengerze. Jego byli kursanci, którzy chcieliby się z nim skontaktować i wesprzeć w walce z chorobą ciepłym słowem, nie powinni się krępować. Wciąż też potrzebujemy wolontariuszy, którzy pomogą przy zrobieniu większych zakupów i przewiezieniu ich samochodem. Artur ma z kim jeździć na chemioterapię do Zielonej Góry, ale wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i zawsze może zdarzyć, że potrzebne będzie zastępstwo. Kontaktować się w tej sprawie można z nami, lub bezpośrednio z Arturem przez messenger. Dużo z nim rozmawiam, kiedy jest przypięty do kroplówki z chemią. To trwa kilka godzin. Za dużo w tym czasie nie może robić, ale akurat rozmawiać przez telefon tak. To dla niego bardzo ważne, by mieć kontakt z ludźmi. – dodaje K. Adamenko

Będzie zlot

Artur Marczak jako ratownik zabezpieczał zloty charytatywne na żarskim rynku, w tym roku to jemu taki zlot będzie poświęcony.

– Artur zawsze bardzo się angażował w pomoc innym. Także w krwiodawstwie. 23 maja na jego rzecz odbędzie się V charytatywny moto zlot. – dodaje K. Adamenko

Artur choć jest bardzo słaby, ogromnie docenia pomoc, jaką okazano mu do tej pory.

– Jestem wzruszony tym, że ludzie chcą mi pomóc. Bardzo wszystkim dziękuję. Obiecuję, że będę dalej walczył z chorobą, by wrócić do zdrowia. – mówi pan Artur.

Osoby chcące pomóc panu Arturowi mogą się kontaktować przez Facebook Fundacji Pięknolesie – www.facebook.com/fundacjapieknolesie – pisząc wiadomość w tej sprawie.
Napisz komentarz »