REKLAMA

Kronika policyjna

Zbiórka na oszustkę

Opublikowano 16 kwietnia 2021, autor: jb

Miała uciec od męża oprawcy, zgłosiła się do charytatywnej grupy z Żagania, prosiła o zbiórkę żywności.

Na internetowej grupie żagańskiej „Widzialnej Ręki” w ub. tygodniu pojawił się post od kobiety – Krystyny. Pisała o tym, że uciekła od męża oprawcy. Poprosiła o zbiórkę najpotrzebniejszych produktów, w tym jedzenia dla jej trójki dzieci.

Odzew był spory, akcję organizowali wolontariusze z grupy „Żagański Ryneczek”. – Włączyło się w to wiele osób. Jednocześnie wysyłaliśmy wiadomości do tej kobiety – mówi pani Renata, wolontariuszka grupy. -Twierdziła, że przebywa w Domu Samotnej Matki w Wałbrzychu, ale planuje przeprowadzkę do Żagania. U nas już nawet znalazła się osoba, która była gotowa przyjąć ją pod swój dach. Chodziło przecież o dobro dzieci. W bardzo krótkim czasie zebraliśmy jedzenie, ubrania, zabawki, słodycze. Pomocy miały przecież potrzebować dzieci.

Dzieci nie ma, ale weźmie pieniądze

Im więcej osób pisało do kobiety z propozycją pomocy, tym chętniej wspominała, że przyjęłaby pieniądze. I wyszło na jaw, że każdemu odpisuje coś innego, nawet liczbę  dzieci. – Udało nam się jednak ustalić, że kobiety wcale w tym Domu Samotnej Matki nie ma. – mówi pani Renata.

Kobieta przesuwała termin odbioru zebranych w Żaganiu darów, ostatecznie miała we wtorek (13.04.) wysłać po nie znajomego. Gdy mężczyzna przyjechał do Żagania po dary, wolontariusze wezwali policję. Mężczyzna zarzekał się, że nic nie wie o oszustwach, ma tylko odebrać towar. Żadnych rzeczy nie wziął.

-Historia potrzebującej rodziny bardzo poruszyła ludzi, a była to próba zwyczajnego oszustwa. Pozytywem w tej całej negatywnej sytuacji jest to, że z darów skorzystali podopieczni Fundacji Spełnienie ze Szprotawy,  bo to im przekazaliśmy zebrane dary – mówi pani Renata. Próby oszustwa nie chcą puścić płazem. -My wspieraliśmy i nadal wspieramy wiele akcji, ale nie zamierzamy udawać, że nic się nie stało. Składamy zawiadomienie o próbie wyłudzenia, nie popuścimy. Wspólnie jako grupa. – Od nas ta kobieta nie wyłudziła żadnych darów, ale nie jest powiedziane, że nie będzie tego robić w innych miastach. Jej zachowanie może bardzo zaszkodzić tym, którzy naprawdę potrzebują pomocy – dodaje.

Napisz komentarz »