REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Zagryzły je dzikie bestie

Opublikowano 09 kwietnia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Najpierw męczyły je, ganiając i podgryzając po polu. Potem zagryzły 10 sztuk. Jan Błaszczyk z Trzebiela, opiekun stada owieczek, załamuje ręce. Straty wynoszą kilka tysięcy złotych.

Makabryczny widok zobaczył w czwartek (8.04) rano Jan Błaszczyk, gdy wyszedł na łąkę w Trzebielu. Bezpańskie psy zagryzły mu aż 10 owiec!

– Wyszedłem przed dom o 7.00 rano. Jeszcze widziałem te psy – opowiada Jan Błaszczyk, opiekun stada – Były wielkie i czarne. To nie były żadne owczarki, wyglądały na jakieś mieszańce. Wilki to też nie były, to zwykłe bardzo duże kundle. Widziałem dwa. Poszarpały owcom gardła, wcześniej je męczyły. Biedne owce musiały bardzo cierpieć. Stado liczyło 20 sztuk, teraz mam już tylko 10 owieczek – opowiada mężczyzna.

Taki żal

Trzebielskie stado jest bardzo pechowe. W święta wielkanocne również padło ofiarą ataku psów.

– Wtedy straciłem jagnię i baranka. To był pies sąsiada, ale ten przyszedł do mnie i się przyznał, że to jego pies. A teraz przez płot przeskoczyły te dwa wielkie. Wałęsają się po okolicy od niedawna.  – mówi J. Błaszczyk

Sprawa zagryzienia została zgłoszona na policję.

– Patrol przyjechał i porobił zdjęcia. – mówi pan Jan. – Teraz muszę oskórować te zwierzęta i zabezpieczyć mięso. Jedna dorosła owca to 300 zł, baranki po 250 zł. Tracąc 10 sztuk ze stada, to straty już bardzo duże. Człowiek całą zimę chodził, doglądał, sypał im owsa… to wszystko kosztowało 5 tys. zł., do tego strata owiec.

komentarz »
  1. Kazimierz 20 kwietnia 2021 20:56 - Odpowiedź

    Nie napiszę nic bo naruszyłbym „wartości”… Ech. ten nasz wymiar Temidy..

Napisz komentarz »