REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Szybciej nas zaszczepią?

Opublikowano 02 kwietnia 2021, autor: jb

Od kwietnia już nie tylko seniorzy mogą starać się o wyznaczenie terminu przyjęcia szczepionki. Po 12 kwietnia zapisywać się będą mogły osoby nawet po 40 roku życia. Takie są plany. W praktyce, szczepień na razie wykonuje się o wiele mniej. Praktyki lekarzy rodzinnych otrzymują po 30 dawek szczepionki na tydzień.

Od drugiego kwartału rząd chce poszerzyć listę osób uprawnionych do wykonywania szczepionek, zwiększyć liczbę punktów szczepień i podać jak najwięcej szczepionek.

Zgodnie z zapowiedziami premiera z wtorku (30.03.) zmieniono zasady rejestracji na szczepienia osób w kolejnych grupach wiekowych.

Na razie przygotowano harmonogram rejestracji na szczepienia na dwa tygodnie od 12 kwietnia. Tego dnia będą mogły rejestrować się osoby urodzone w 1962 roku, kolejnego dnia osoby o rok młodsze, aż do 24 kwietnia, na kiedy zaplanowano na razie zapisy osób urodzonych w 1973 r. Plan jest taki, że jeżeli komuś z wyznaczonego rocznika nie uda się zaszczepić w wyznaczonym dniu, będzie mógł to zrobić także później. Jednocześnie nadal mogą rejestrować się ci, którzy nie zrobili tego wcześniej, nawet  powyżej 60 i 70 roku życia.

Zapisywać się można poprzez platformę internetową e-Rejestracja, dzwoniąc pod numer telefonu 989, wysyłając SMS o treści „Szczepimy Się” pod numer 880 333 333 lub zapisywać się bezpośrednio na listę w wybranym punkcie szczepień.

Niezapowiedziane zmiany mogą być wprowadzane w zasadzie każdego dnia. W nocy ze środy na czwartek (31.03.-1.04.) okazało się, że pacjenci, którzy w styczniu wypełnili ankietę na rządowym portalu z informacją o chęci przystąpienia do szczepienia, dostają wiadomości z wyznaczeniem terminu przyjęcia dawki. Były to osoby już od 40 roku życia. Niektórzy wzięli tę wiadomość za primaaprilisowy żart, kolejni próbowali zapisać się na szczepienie. Serwery rządowej strony przestały działać. Na specjalnej konferencji prasowej minister Michał Dworczyk poinformował, że w styczniu formularz z chęcią o szczepieniu złożyło 600 tysięcy osób w wieku 40-60 lat. Jak przyznał minister, terminy ich szczepień miały być wyznaczane na maj, ale przez pomyłkę systemu, część z nich otrzymała skierowania te szczepienia jeszcze w kwietniu. Nie wiadomo, czy uda im się faktycznie przyjąć szczepionkę w kwietniu, bo minister zapowiedział, że wszyscy, którzy przez pomyłkę systemu zostali zapisani, dostaną telefon od konsultanta krajowego z informacją, by przepisać się na termin w maju. Od maja powinny ruszyć zapisy dla wszystkich chętnych, bez ograniczeń wiekowych.

Do końca czerwca rząd planuje zaszczepić 20 milionów Polaków. Do końca sierpnia szczepionkę mieliby przyjąć wszyscy chętni. Sukces tych założeń wynika też na oparciu, że tylko ma dojechać ponad 5 mln dawek szczepionki. W kraju prowadzone są szczepienia dawkami od firm: Pfizer, AstraZeneca, Moderna, a po 19.04., ma dojechać także pierwszych 300 dawek nowej amerykańskiej szczepionki firmy Johnson&Johnson.

Więcej punktów, więcej rąk do pracy

W każdym powiecie mają powstać dodatkowe punkty szczepień. I w każdym powiecie ma powstać przynajmniej jeden punkt samorządowy, dodatkowo szczepienia planuje się podawać w aptekach, zakładach pracy i punktach drive- thru, choć na razie nie ma szczegółów tych projektów.

Żeby nie zabrakło rąk do szczepień, uprawnieni do tego będą diagności laboratoryjni, farmaceuci, fizjoterapeuci i studenci ostatniego roku studiów medycznych. Obecnie szczepionkę podają lekarze, stomatolodzy, położne, pielęgniarki, ratownicy medyczni oraz felczerzy.

Zmieni się też sam proces kwalifikacji na szczepienie. Dzisiaj to lekarz ocenia, czy ktoś może przyjąć dawkę. Od kwietnia podstawą kwalifikacji do szczepienia będzie kwestionariusz wstępnego wywiadu. Jeżeli pacjent wypełni kwestionariusz, zostanie dopuszczony do szczepienia.

Na razie mniej

Takie są plany. W praktyce, szczepień na razie wykonuje się o wiele mniej. Szczególnie, jeżeli praktyki lekarzy rodzinnych otrzymują po 30 dawek szczepionki na tydzień. Od początku uruchomienia programu szczepień pod koniec grudnia ubiegłego roku podano u nas 6 mln 81tys. 824 dawki szczepionki. Pierwszą dawkę przyjęło 4 mln 62 tys. 784 osoby, z których 2 mln 19 tys. 40 to osoby, które otrzymały już dwie dawki. W ostatniej dobie w całym kraju zaszczepiono 112.503 osoby. Nasze województwo znalazło się na samym końcu dziennej liczby szczepień. Gdy w ostatniej dobie w województwie mazowieckim zaszczepiono jednego dnia ponad 17 tysięcy osób, w województwie lubuskim było ich najmniej, niewiele ponad 21,8 tysiąca. Jak do tej pory w lubuskim szczepionkę pierwszą dawką przyjęło 152.171 osób, z których 48.716 otrzymało już dwie dawki.

W powiecie żarskim zaszczepiono do tej pory 16 tys. 570 osób, z których 4.956 przyjęło dwie dawki. W ostatniej dobie podano pacjentom łącznie 473 dawki szczepionki. W powiecie żagańskim podano 7.637 dawek szczepionki, 2.635 osób przyjęło już obie dawki. W ostatniej dobie wykonano tam 198 szczepień.

PÓKI CO, U NAS BIEDNIE ZE SZCZEPIENIAMI

W powiecie żarskim zaszczepiono do tej pory 16 tys. 570 osób (4.956 przyjęło dwie dawki). W powiecie żagańskim podano 7.637 dawek szczepionki, 2.635 osób przyjęło już obie dawki.
W ostatniej dobie w powiecie żagańskim wykonano 198 szczepień, w żarskim – 473.

Napisz komentarz »