REKLAMA

Sport

Kto nie chce zabawy w zawodowców?

Opublikowano 26 marca 2021, autor: Piotr Piotrowski

Większość klubów klasy okręgowej chce grać w najbliższy weekend (27-28.03.). Z naszych ośmiu klubów wyjątkiem jest tylko Promień Żary, który nie otrzymał zgody na rozegranie tej kolejki na własnym stadionie i nie złożył deklaracji o podpisaniu umów stypendialnych z piłkarzami.

Osiem drużyn z naszego regionu Promień Żary, Budowlani Lubsko, ŁKS Łęknica, Unia Żary Kunice, Sprotavia Szprotawa, LZS Kado Górzyn, Sparta Grabik oraz Delta Sieniawa Żarska  i ich rywale w klasie okręgowej nie mogą grać przez obostrzenia w związku z szalejącą pandemią. Rozgrywki wiosenne zostały zawieszone, na początek do 9 kwietnia br.

Kopać piłkę mogą tylko zawodowcy, od III ligi w górę. Tzn. tacy, którym kluby wypłacają stypendia. Lubuski Związek Piłki Nożnej spróbował pójść tym tropem i zrobić ligi zawodowe z amatorskiej IV ligi oraz klasy okręgowej. Wszystkie kluby tych szczebli otrzymały od związku pisma z taką propozycją. Warunkiem jest użyczenie klubom gminnych obiektów sportowych przez samorządy oraz podpisanie umów stypendialnych z piłkarzami na wypłatę honorariów – nawet tych symbolicznych, np. po 20, 50 czy 100 zł.

– Na takiej podstawie moglibyśmy wznowić rozgrywki IV ligi i okręgówki wcześniej niż dopiero 10 kwietnia – mówi prezes LZPN-u, Robert Skowron. – Temat był analizowany nie tylko przez naszą kancelarię prawną ale i również Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Nie ma umowy, czekamy

W poniedziałek, 22 marca w żarskim magistracie prezesi Unii i Promienia rozmawiali na ten temat z wiceburmistrzem Żar, Olafem Napiórkowskim. – Drużyna chce jak najszybciej wznowić rozgrywki i wywalczyć awans na boisku, wbrew temu, co wypisują niektórzy źle życzący nam ludzie na jednym z portali społecznościowych – mówił nam we wtorek, 23 marca  Jerzy Styś, prezes Promienia. – Niestety, bez zgody władz na użyczenie boiska do gry przez Miejski Ośrodek Sportu, Rekreacji i Wypoczynku a także umowy stypendialne z piłkarzami w takiej formule, nie jesteśmy w stanie działać na takich zasadach, jak proponuje LZPN.  W tej sytuacji seniorom Promienia dalej zostaje trenowanie „po lasach” i indywidualne ćwiczenia, wedle rozpiski trenera. No i  – czekanie na jak najszybsze wznowienie rozgrywek.

Prymitywne obchodzenie przepisów

Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar tłumaczy, że nie ma i nie będzie zgody Urzędu Miasta na takie „partyzanckie ” działania.

– Propozycja lubuskiego związku to prymitywne obchodzenie i interpretacja przepisów, dotyczących zasad uprawiania sportu zawodowego – mówi wiceburmistrz. – Czy tak ma wyglądać zawodowstwo, że przez najbliższe trzy miesiące kluby będą  płacić piłkarzom symboliczne honoraria z dotacji samorządów, np. po 20 zł? Czy LZPN nie widzi wzrostu zakażeń w całym kraju? Tu nie chodzi o udawanie zawodowstwa,  ale o sytuację epidemiologiczną. Poczekajmy jeszcze chwilę. Tym bardziej, że terminarz można przesunąć do lata i zaległe mecze piłkarze będą mogli rozegrać w czerwcu i lipcu, gdzie są wolne terminy.

Nagonka na klub

I choć żarskie kluby nie mają wpływu na decyzję władz miasta, na Promień wylał się hejt.  – „Tyle lat nie udało się normalnie awansować to teraz kombinowanie.  Gratuluję upragnionego awansu do 4 ligi! – pisze internauta.  – „Nie chcą grać, to może kuchennymi drzwiami w końcu awansują” – dodaje pan Mariusz.

Do złośliwych komentarzy odniósł się prezes Promienia, J.  Styś. – To przykre, że niektórzy tak to wszystko odbierają. Są osoby, które próbują przekraczać wszelkie normy i robią nagonkę na klub wymyślając niestworzone historie lub nasyłając Państwową Inspekcję Sanitarną. W ubiegłym sezonie, przez pandemię zostaliśmy pokrzywdzeni, bo zakończono rozgrywki po pierwszej rundzie, gdzie Promieniowi brakowało zaledwie jednego punktu do awansu – mówi prezes Styś. – Teraz Promień jest liderem i zrobi wszystko, aby pokazać,  że zasługuje na ten awans.  Oczywiście, na boisku, nie przy zielonym stoliku.

Zagrają bez Promienia i Alfy?

W środę, 24 marca, w siedzibie LZPN odbyła się wielka narada klubów zarówno z IV ligi jak i okręgówki.  W związku z lockdownem w całym kraju, w grę wchodzi rozegranie tylko tej najbliższej kolejki, 27-28 marca.

– W IV lidze 5 klubów nie spełni warunków, jakie postawiliśmy, dlatego rozgrywki tego szczebla nadal będą zawieszone – dodaje Robert Skowron, prezes LZPN-u. – Za to w sobotę i niedzielę, 27 -28 marca odbędzie się 20. kolejka klasy okręgowej. Tu większość, bo 16 klubów spełniła  formalności dotyczące umów stypendialnych oraz obiektów, na których będą grać mecze. Z wyjątkiem Promienia i Alfy Jaromirowice, których przedstawiciele nie zjawili się na środowym spotkaniu.

Tuż po spotkaniu, Skowron zapewniał „Regionalną”, że jeszcze w czwartek,  25 marca będzie rozmawiał z władzami Żar, aby również i Promień przystąpił do rozgrywek.  – Mimo braku woli władz miasta na użyczenie boiska, Unia  przystąpi do rozgrywek, bo zagra na obiekcie zastępczym  – dodaje prezes. – Oczywiście, odbędzie się tylko ta najbliższa kolejka, bo  rząd wprowadza twardy lockdown w całym kraju, więc rozgrywki znowu zostaną zawieszone. Oby, na jak najkrócej.

Po środowym spotkaniu rozmawialiśmy również z Piotrem Ciechanowiczem, prezesem Unii, która zagra w najbliższy weekend, mimo braku zgody władz na mecz na stadionie w Kunicach.

– Dogadaliśmy się z naszym najbliższym rywalem, Odrą Bytom Odrzański, że w niedzielę, 28 marca zamiast podejmować ją u siebie, rozegramy mecz na jej stadionie. Piłkarze chcą grać   – mówi „Regionalnej”.  – To dobrze, że chociaż jedna kolejka odbędzie się planowo, bo potem może być problem z wolnymi terminami, aby rozegrać zaległe mecze.

Napisz komentarz »