REKLAMA

Sport

Batalia trwa!

Opublikowano 26 marca 2021, autor: Piotr Piotrowski

W Nowej Soli żagańscy siatkarze wygrali sobotni mecz (20.03.), by następnego dnia dość gładko przegrać. W rywalizacji z Astrą jest więc remis 2:2. O tym, która z drużyn awansuje do drugiej fazy play – off i będzie bliżej I ligi, zadecyduje więc spotkanie nr 5, w żagańskiej Arenie (w środę, 31 marca).

Aby awansować do drugiego etapu play – off,  WKS Sobieski musiał wygrać dwa weekendowe mecze w Nowej Soli (20-21.03., gra się do trzech wygranych – red.).  O ile, w pierwszym wyszarpał wygraną po zwycięstwie w tie breaku 3:2 (25:21, 22:25, 25:20, 15:25, 16:14), o tyle, następnego dnia, w niedzielnym pojedynku zupełnie nie istniał, gładko przegrywając 0:3 (21:25, 20:25, 20:25).

– Siatkarze zostawili sporo sił i energii w pierwszym meczu i w niedzielnym nie wytrzymali kondycyjnie – mówi drugi trener „wojskowych”, Artur Chaberski. – Wpływ miała też mniejsza rotacja zawodników. Od meczu nr 2 gramy w osłabieniu. Mocno widoczny jest brak Patryka Kozdronia, który opuścił drużynę ze względu na obowiązki służbowe. W spotkaniach w Nowej Soli wyraźnie go nam brakowało. O ile, w pierwszym meczu w Nowej Soli świetnie zaprezentował się nasz młodzieżowiec, Aleks Kłysz, który rządził w środku pola a brak Patryka niwelowali świetnie grający skrzydłami Hubert Mańko i Patryk Mendel, o tyle, w drugim wszyscy zagrali poniżej oczekiwań. Słabszy dzień miał nasz lider, Piotr Sajdak.

Z nożem na gardle

Wiktor Zasowski, trener Astry też nie miał tęgiej miny. – Sobieski przyjechał do nas po co najmniej jedną wygraną i to osiągnął. My bardzo chcieliśmy wygrać szczególnie sobotni mecz, bo wiedzieliśmy, że w cyklu dwudniowym Sobieski słabiej gra drugie spotkania, następnego dnia – mówi szkoleniowiec nowosolan. – Przegraliśmy po tie – breaku, choć mieliśmy wygraną w kieszeni. Para Mendel – Mańko skutecznie grała na skrzydłach, swoje zrobił młody Kłysz, który dał dobrą zmianę w środku pola. – W niedzielnym meczu wyciągnęliśmy wnioski z popełnionych błędów. Z drugiej strony mieliśmy nóż na gardle. Wiedzieliśmy, że jeśli przegramy kolejny mecz, odpadamy z dalszej rywalizacji. Zagraliśmy równiej, stosując zmienną zagrywkę i skuteczne kontry. To wystarczyło na zmęczonych żaganian, którzy mieli problemy z odbiorem i grą w środku pola.

Mecz decydujący o awansie do drugiej rundy play – off obie drużyny zagrają w żagańskiej Arenie, w środę, 31 marca.

MKST Astra Nowa Sól – WKS Sobieski Arena Żagań 2:3 (21:25, 25:22, 20:25, 25:15, 14:16) oraz 3:0 (25:21, 25:20, 25:20). Stan rywalizacji (do trzech wygranych): 2:2
WKS: Sajdak, Jurkojć, Mańko, Mendel, Kukla, Kołodziejczyk, Draczyński oraz Kłysz, Zasłonka, Głowacki, Strzałkowski
Astra: Sławnikowski (Ruciński), Trzeciak, Skibiński, Nożewski, Brzeziński, Goltz, Odwarzny – Kępski, Witkiewicz, Kuwaczka, Michalak

Napisz komentarz »