REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Pomaganie mi smakuje

Opublikowano 26 marca 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Większość czasu spędza w drodze, jeżdżąc ciężarówką po Europie. Gdy wraca do Lubska, najlepiej odpoczywa… pomagając.

Dariusz Iwanowski z Lubska, większość swojego czasu spędza za kierownicą  ciężarówki. W domu jest tylko przez 9 dni w miesiącu, ale i tak znajduje czas na to, by pomagać. Teraz znalazł czas i pomysł, by wygrać telewizor dla dzieci z Domu Dziecka w Lubsku, zorganizowany przez Jarosława Bulaja, właściciela firmy „AGD-Bulaj” z Poznania.

Warto pomagać

Wszystko zaczęło się w sobotę (13.03). Zwyczajnie – na kanapie.

– Przeglądałem Facebooka i natrafiłem na post z informacją o konkursie. – opowiada Dariusz Iwanowski, społecznik – Napisałem: ” Dawaj Bulaj, chętnie wezmę. Tylko nie dla siebie, a dla dzieci z Domu Dziecka”. Jestem tak wychowany, że uważam, że lepiej smakuje kromka chleba zjedzona z kimś, niż samemu. Moja żona i dzieci też tak uważają. Bardzo mnie martwi to, co się dzieje z ludźmi. Jak tylko ktoś ma coś więcej, to się uważa za lepszego. A ja wolę pomagać, sprawia mi to wielką radość. – wyjaśnia.

Posypały się lajki

Czasu nie było dużo, a rozstrzygnięcie konkursu, było w środę (17.03).

– Warunek był jeden, nazbierać pod postem jak najwięcej serc. A zbierać można było na wszystko. Jedni chcieli ten telewizor na działkę, inni robili sobie pokój multimedialny. Kiedy moi znajomi zobaczyli mój post, posypała się lawina udostępnień i reakcji.  – opowiada D. Iwanowski

Nie wszyscy są uczciwi

Rywalizacja pod postem poznańskiego hurtownika była bardzo zaciekła. Niestety nie wszyscy byli uczciwi.

– Okazało się, że niektórzy kupują lajki. 20 zł za tysiąc lajków. Odkrył to mój kolega Krzysztof Uliasz, któremu jestem bardzo wdzięczny. Pod nasze konto, też ktoś się podszył i dostaliśmy 100 takich nieprawdziwych lajków. Napisaliśmy do organizatora, żeby nam je odjęto. Finalnie zebraliśmy 2 tys. 662 lajki. A po telewizor pojechałem (22.03) do Poznania. – relacjonuje D. Iwanowski

Telewizor został przekazany dzieciom z Domu Dziecka w Lubsku (23.03).

– Zaprosiłem kilku znajomych. Chciałem, żeby dzieciaki miały wyjątkowy prezent. Nie chodzi o to, że każdy miał mieć Bóg wie jak drogie prezenty. Chodzi o zasadę i pamięć. -wyjaśnia

Lubi pomagać

Dariusz wolny czas dzieli między rodzinę i pomaganie.

– Moi bliscy bardzo się angażują w pomaganie. Ten telewizor to nie jedyna akcja, w której wzięliśmy udział. Pomagamy też Weronice Wróbel z Lubska, która po operacji także potrzebna jest pomoc. – dodaje

Napisz komentarz »