REKLAMA

Sport

Nasze wiceMISTRZYNIE!

Opublikowano 19 marca 2021, autor: Sławomir Janusz

Co by było, gdyby młode siatkarki Promienia po ograniu faworytek z Kożuchowa mogły odpocząć? Pewnie cieszylibyśmy się teraz ze złota. Srebro smakuje jednak znakomicie. – Budowałem ten zespół, budowałem i w końcu zbudowałem ? tak trudy sezonu podsumowuje Robert Penkal, szkoleniowiec naszej drużyny.

Jak wyglądała droga żaranek do turnieju finałowego? Powiedzieć, że była wyboista, to nic nie powiedzieć. Nasze siatkarki musiały przebrnąć przez trzy etapy. Najpierw rywalizowały z Kożuchowem, Nową Solą i Iłową (w województwie były trzy grupy, w sumie 13 zespołów). Potem przebijały się przez „turniej trzecich miejsc”, w którym zaliczyły dwa tie-breaki (z Drzonkowem i Sulęcinem). Wreszcie w gronie 7 najlepszych drużyn województwa zajęły trzecie miejsce (12 spotkań ? 6 zwycięstw i 6 porażek). To dało im przepustkę na turniej finałowy, który w niedzielę (14 marca) rozegrano w Kożuchowie.

Opadły z sił

Żaranki długo grały kapitalnie. Najpierw uporały się ze Zbąszynkiem, a potem, po morderczym pojedynku, ograły niepokonany dotąd Kożuchów.

– Ten ciężki mecz się na nas zemścił ? mówi R. Penkal. – Później graliśmy z teoretycznie słabszym zespołem z Gorzowa, ale nie mieliśmy już sił. To był ostatni pojedynek. Dziewczyny były zmęczone nie tylko graniem, ale i całym pobytem. Nie wytrzymały ciśnienia. Na świeżo spokojnie potrafilibyśmy wygrać. No ale taki był terminarz – tłumaczy trener naszego zespołu.

Gdyby nie porażka w ostatnim meczu, Promień sprawiłby w Kożuchowie wielką sensację. – Pewnie, że chciałoby się zgarnąć złoto, ale moim zdaniem nie byłoby to uczciwe. Jedna porażka zepchnęłaby Kożuchów na drugie miejsce. Uważam, ze w kontekście całego sezonu gospodynie zasłużyły na złoto ? mówi. Nasze siatkarki pojadą teraz na turniej ćwierćfinałowy Mistrzostw Polski.

– To dla nas nagroda za trudy sezonu. Pojedziemy po naukę, ale na pewno powalczymy ? zapewnia R. Penkal.

Trener Promienia podkreśla, że na taką drużynę czekał całe życie. W każdym zespole są jednak liderki. – Papiery na porządne granie mają na pewno Laura Pysznik i Karolina Lewon. Szybko się rozwijają i są bardzo zaangażowane. Pracujemy z nimi bez pośpiechu. W tym wieku nie ma nic gorszego niż za duże obciążenia. Na szczęście dziewczynom nie brakuje motywacji ? kończy szkoleniowiec Promienia.

Napisz komentarz »