REKLAMA

Wasze sprawy

Bez indyków i pracy

Opublikowano 05 marca 2021, autor: Piotr Piotrowski

Po protestach mieszkańców i braku zgody urzędników, w Siecieborzycach nie powstanie ferma indyków. Mimo, że inwestor wygrał z gminą w sądzie.

O planowanej na 156 tys. indyków inwestycji pisaliśmy już w czerwcu ub.roku.  Mieszkańcy zaprosili nas na spotkanie. Protestowali, bo obawiali się smrodu, hałasu, niszczenia dróg przez ciężki sprzęt czy skażenia wód gruntowych. I choć inwestor – miejscowy rolnik i radny gminy, Ireneusz Ganczar uzyskał wszelkie pozwolenia – Urząd Miasta Szprotawa odmówił wydania pozwolenia na uruchomienie takiej działalności. Decyzję magistratu uchyliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze, bo wszelkie inne instytucje, wraz z Wodami Polskimi wydały pozytywne decyzje.  Mimo „zielonego światła” od SKO, które ponownie nakazało Urzędowi Miasta rozpatrzyć wniosek inwestora, do uruchomienia działalności ostatecznie nie dojdzie.

– Zrezygnowałem z inwestycji, bo te wszystkie procedury przeciągały się w nieskończoność. Szkoda, bo to była szansa dla Siecieborzyc i ich mieszkańców – mówi I. Ganczar. – Chciałem zatrudnić 15 osób. Kiedyś ta miejscowość słynęła z rolnictwa, było sporo zakładów pracy,  dziś wielu ludzi żyje z zasiłków. Rewitalizacja terenów wiejskich nie polega na budowaniu i remontach świetlic wiejskich. Dziś mogę powiedzieć, że gmina nie jest przyjazna dla inwestorów, nie stwarza warunków przyjaznych na tego typu inwestycje. A gdzie one mają powstawać, jak nie na terenach wiejskich?

Napisz komentarz »