REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Ryszard ratuj, bo toniemy

Opublikowano 26 lutego 2021, autor: nk

Tylko usiąść na brzegu i płakać. Wodny dramat żarskich działkowców. Ich ogrody najpierw zalała woda, potem skuł lód. Cały trud, zainwestowane pieniądze poszły w błoto, a nowy prezes myśli o remoncie biura.

Ryszard Dynowski jest prezesem ogrodów działkowych Ralaks 1 w Żarach od września ubiegłego roku. W tak krótkim czasie jak sam mówi zdążył już pomalować bramy, powycinać krzaki, pomyśleć o remoncie świetlicy i wymianie starych krzeseł i stołów.

– Na wszystko potrzeba kasy – mówi R. Dynowski.

A problemów zamiast ubywać to przybywa, a raczej przypływa.

– Żona nakupiła kwiatów. Dużo pieniędzy wtopiła. To wszystko jest do wyrzucenia.  Człowiek stara się, inwestuje i wszystko przepadło. A jak się poprosi o pomoc i rozwiązanie problemu, który dotyczy nie tylko mojej działki, to zarząd bezczelnie sugeruje, że jak się nie podoba, to proszę sprzedać działkę – denerwuje się Mieczysław Krupowies, działkowiec ROD Relaks od 17 lat.

Pomoże, ale wiosną

Prezes od pomocy się nie odżegnuje. Mówi, że pomoże jak przyjdzie wiosna, ale od działkowców oczekuje współpracy.

– Każdy przychodzi i od razu z gębą do prezesa, bo zapłacił 150 zł i myśli, że jemu wszystko wolno i wszystko mu się należy. A od siebie nie da nic – mówi R. Dynowski.

Działkowcy twierdzą, że zalania są związane z zasypaniem prze kolej pobliskiego rowu. Do tej pory woda mogła podczas większych opadów z działek tam spływać. Teraz nie ma ujścia i podtapia ogrody działkowe.

komentarz »
  1. Andrzej M 4 marca 2021 11:25 - Odpowiedź

    A pan prezes to za czyje pieniądze tam siedzi i pierdzi w ten stołek!!!

Napisz komentarz »