REKLAMA

Samorząd

Matysiaki do wyburzenia?

Opublikowano 26 lutego 2021, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy radni chcą wyburzenia budynku socjalnego przy ul. Przyjaciół Żołnierza, zwanego popularnie „Matysiakami”.

– Jego stan jest tragiczny – alarmował na komisji gospodarki (22.02.) przewodniczący rady, Adam Matwijów.

O „Matysiakach” „Regionalna” pisze kilka razy w roku, najczęściej przy okazji pożarów, jakie wybuchają w jego lokalach socjalnych po libacjach alkoholowych. Na poniedziałkowej komisji przewodniczący rady, Adam Matwijów pytał o remont budynku, który z roku na rok jest w coraz gorszym stanie technicznym i straszy przechodniów powybijanymi oknami, z kolei wiceprzewodniczący rady, Piotr Łoś proponował wyburzenie „Matysiaków” i sprzedaż działki. – Uważam, że ten budynek trzeba zlikwidować całkowicie. Jego utrzymanie jest nieopłacalne – mówił Łoś.

– Przechodząc widziałem powybijane okna lub zasłonięte dyktą. Jestem przerażony takim stanem. To nie jest dobra wizytówka dla miasta  – podkreślał Matwijów.

Jednoizbowe dla marginesu

Bogdan Fryze, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, który administruje budynkiem przy ul. Przyjaciół Żołnierza, zaznaczył, że trafiają do niego osoby z wyroków eksmisyjnych lub interwencji Ośrodka Pomocy Społecznej, po których trzeba zapewnić ludziom lokale z dnia na dzień. Zaznaczył, że ZGM zleca najpilniejsze remonty w budynku. Na więcej zakładu nie stać.

– To budynek o standardzie socjalnym z 26 lokalami jednoizbowymi, w których znajdują się najczęściej samotni mężczyźni z tzw. marginesu społecznego – oznajmił B. Fryze. –    Dzięki żelbetonowej konstrukcji, pożary w jednoosobowych izbach nie rozprzestrzeniają się na inne. Oczywiście, najlepiej byłoby w całości przenieść ten budynek w inne miejsce.

Dyrektor podkreślił, że po zmianie przepisów, ZGM nie ma obowiązku wydzielania mieszkania socjalnego. – Zniknęło pojęcie lokalu socjalnego, więc można byłoby skierować te osoby do każdego lokalu należącego do miasta. Problem w tym, że zostało nam już tylko 29 budynków, w których gmina jest stuprocentowym właścicielem – odparł Fryze. – Nie chcemy takich osób kierować do wspólnot, gdzie mamy pojedyncze lokale, z racji uciążliwości, jakie mogą one robić współlokatorom. A gdzie trafią ludzie z wyrokami eksmisyjnymi, którym miasto musi zapewnić lokal?

O tym radni na razie nie pomyśleli.

Napisz komentarz »