REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Wjechał w rowerzystkę

Opublikowano 26 lutego 2021, autor: bj

W rejonie sklepu Spar ul. Grunwaldzka w Żarach skręca łukiem. Ale kierowca pojechał prosto i staranował (23.02.) jadącą z naprzeciwka rowerzystkę. Kobieta jest opiekunką PCK.

Do wypadku doszło we wtorkowy (23.02.) poranek w Żarach (Kunice).

Rowerzystka jechała do swoich podopiecznych, którymi zajmuje się jako opiekunka PCK. Zrobiła zakupy. Podstawowe rzeczy, potrzebne na co dzień, kupiła w pobliskim sklepie. Pani Aldona (52 l.) ruszyła sprzed niego. Ujechała zaledwie kilkaset metrów w stronę huty, gdy z impetem wjechał w nią samochód. Jechał z przeciwnego kierunku, w stronę Żar.

– 41-letni kierowca seata nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w jadącą rowerzystkę. Mężczyzna był trzeźwy -informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

– Przyjechałem, jak tylko dostałem informację o wypadku. Było wpół do ósmej. Żona była przytomna, ale nie kazali jej się ruszać. Kurtkę rozcinali, unieruchomili ją. Zabrali do szpitala -mówi pan Jan, mąż poszkodowanej 52-latki.

-Z podejrzeniami złamań rąk i nóg, na szczęście ogólnie w stanie stabilnym trafiła na SOR 105. Szpitala -dopowiada Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.

Za szybko

Pani Aldona jeszcze niedawno dojeżdżała do pracy samochodem. -Wiadomo, zima, śnieg. Tak jej było łatwiej dojeżdżać. Ale aura pozwoliła i jeździła rowerem. Jak zawsze, gdy była dobra pogoda. Ale w tym miejscu jest dużo wypadków. Jest ograniczenie prędkości do 30-40 km, tylko nikt na to nie zwraca uwagi-denerwuje się pan Jan

To dzielna osoba

Szefostwo PCK niemal natychmiast dowiedziało się, co się stało. – Nasze opiekunki to dzielne osoby. A pani Aldona jest chyba jedną z najdzielniejszych. Bo ona po tym, jak została potrącona, zadzwoniła do swojej przełożonej. I poinformowała, że nie dojedzie. I dlaczego. I najbardziej martwiła się, by opiekę potrzebującym zapewnić – dodaje Paulina Grzesiowska – Nowak, dyrektor lubuskiego oddziału PCK.

Podopiecznymi pani Aldony zajęły się inne opiekunki.

Teraz wszyscy w PCK mają nadzieję, że pani Aldona możliwie najszybciej wróci do zdrowia. – Gdyby ten płot był masywniejszy i się nie ugiął, to nie wiem, co by było – dodaje P. Grzesiowska-Nowak.

-Z uwagi na obrażenia rowerzystki zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek. Postępowanie prowadzi policja, a po jego zakończeniu zostanie skierowany wniosek do sądu-kończy A. Berestecka.

Napisz komentarz »