REKLAMA

Sport

Ten klub zawsze był w moim sercu

Opublikowano 26 lutego 2021, autor: Piotr Piotrowski

O przygotowaniach do rundy wiosennej IV ligi i walce o ligowy byt rozmawiamy z Mariuszem Kaczyńskim, trenerem MKS Czarni Żagań 1957.

Regionalna: Dlaczego zdecydował się pan objąć stery w drużynie Czarnych Żagań?

Mariusz Kaczyński: Gdy działacze zaproponowali mi posadę trenera, nawet przez minutę się nie wahałem.  Widzę w tej drużynie potencjał, znam większość piłkarzy. Ten klub zawsze był w moim sercu. Prowadziłem tę drużynę przez jedną rundę w III lidze (sezon 2002/3 – red.), szkoliłem zespoły młodzieżowe Czarnych, mój syn jest wychowankiem żagańskiego klubu.  Dla mnie to też nowe wyzwanie. Prowadziłem Budowlanych Gozdnica, Piasta Wichów, Garbarnię Leszno Górne, Spartę Miodnica czy Traper Chichy. Z Iskrą Małomic awansowaliśmy do okręgówki. Teraz bardzo chciałbym pomóc Czarnych w utrzymaniu IV ligi.  Gdybym nie wierzyłbym w to, nie podjąłbym się tego zadania.

Regionalna: Po piłkarskim lockdownie, piłkarze w końcu mogą grać sparingi z innymi drużynami. Czy drużyna będzie dobrze przygotowana do rozgrywek, które ruszają już 6 marca?

M. Kaczyński: Przez pandemię te przygotowania zostały zaburzone. Dobrze, że chociaż mamy miesiąc na treningi i sparingi w normalnych warunkach. Oczywiście, w czasie większych obostrzeń piłkarze też trenowali, tyle, że indywidualnie. Teraz to wszystko nadrabiamy, grając  po dwa sparingi tygodniowo. Uważam, że drużyna ma ogromny potencjał, którzy tylko trzeba z niej wydobyć. I co najważniejsze, zaczyna tworzyć zgrany kolektyw na zasadzie „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Widać to już po pierwszych meczach kontrolnych. Chłopcy wiedzą, o co będą grać. Interesuje nas utrzymanie IV ligi dla Żagania.

Regionalna: Z drużyny ubyli doświadczeni: Daniel Witczak, Daniel Szkarapat, z kolei Oktawian Horodyski  nie będzie mógł grać ze względu na naukę. W ich miejsce klub ściągnął wychowanków, którzy będąc na wypożyczeniu grali w klasie A.Czy to wystarczy na walkę o ligowy byt w IV lidze?

M. Kaczyński: Założenia działaczy były takie, aby nie ściągać armii zaciężnej i nie popełniać tych błędów, przez które upadł wcześniejszy klub, MKS Czarni. Po pierwsze klubu nie stać na super transfery,  po drugie – ma utalentowanych wychowanków, którzy ostatnio grali w niższych ligach. Działacze postanowili ich ściągnąć do Czarnych, bo mają potencjał i wolę walki. Będzie ona dodatkowo motywowana stypendiami od Urzędu Miasta oraz premiami za wygrane mecze. Myślę, że w połączeniu z dobrym przygotowaniem do rundy wiosennej, powinno to przynieść zamierzony efekt. Nowi piłkarze zwiększą rywalizację, będzie dłuższa ławka rezerwowa.

Myśli pan, że wiosną wróci normalność na trybunach?

Wierzę w to głęboko. Gra przy pustych trybunach przypomina trochę sparing a przecież wiadomo, że piłkarze grają przede wszystkim dla kibiców. Wiosną w składzie będzie jeszcze więcej wychowanków, więc wierzę, że i trybuny będą pełniejsze. Oczywiście, jeśli rząd zniesie stadionowy zakaz.

Dziękuję.

Napisz komentarz »