REKLAMA

Samorząd

Osądzili dyrektorkę bez jej udziału

Opublikowano 19 lutego 2021, autor: Piotr Piotrowski

Skargę dyrektorki żagańskiej SP nr 1 na burmistrza większość radnych uznała za bezzasadną. – Powinniśmy stanąć w obronie kobiety, która jest niszczona! – apelowali radni z opozycji. Nic z tego.

Przypomnijmy, w skardze, która trafiła do wojewody Małgorzata Kalinowska, dyrektor SP nr 1 w Żaganiu zarzuca burmistrzowi m.in. niekończące się, utrudniające prace szkoły kontrole finansowe, jakie zleca magistrat, brak przestrzegania zarządzenia przez burmistrza w sprawie przydziału dzieci do szkoły z jej obwodu, finansowanie usług telekomunikacyjnych przez dyrekcję z prywatnych funduszy czy chybione upomnienie od burmistrza dla dyrektorki za naprawę szkolnego płotu, które zostało anulowane.

Zgodnie z procedurą, wojewoda skargę nakazał rozpatrzyć komisji skarg, wniosków i petycji w żagańskiej Radzie Miasta. Ta uznała ją za bezzasadną, choć nie wysłuchała tylkoburmistrza i naczelnika wydziału oświaty Urzędu Miasta. Na posiedzeniu nie było M. Kalinowskiej, która obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Terminy gonią

Skarga trafiła na sesję Rady Miasta (12.02).  14 radnych z koalicji burmistrza uznało ją za bezzasadną, 4 było przeciw takiemu stanowisku, 3 wstrzymało się od głosu.

– Jeśli uznamy tę skargę za bezzasadną, to przyczynimy się do tych rzeczy, które mają miejsce. Powinniśmy stanąć  w obronie kobiety, która jest niszczona – alarmował rady Tomasz Kwarciński.

– Komisja nie znalazła żadnych win i naruszenia prawa ze strony burmistrza – podkreślała radna Danuta Kozłowska.

Radny Andrzej Chodań proponował, aby komisja zajęła się jeszcze raz sprawą. – Wcześniej komisja była przekładana, bo z kolei zachorowała jej przewodnicząca, radna Danuta Kozłowska. Wróćmy do sprawy, gdy wróci do pracy pani dyrektor i będzie mogła się ustosunkować do skargi. Wtedy rada mogłaby ją rozpatrzyć na koniec lutego – apelował Chodań. Na to nie zgodził się przewodniczący rady, Adam Matwijów. – Terminy rozpatrzenia skargi zostały wyczerpane. Ten termin jest ostateczny – tłumaczył przewodniczący.

Trzeba wysłuchać dwóch stron!

Radny Daniel Marchewka chciał, aby do skargi odniósł się sam burmistrz Andrzej Katarzyniec, ale nie doczekał się odzewu. Wiceprzewodniczący rady, Piotr Łoś zaznaczył, że porządek obrad został przegłosowany i dyskusje są bezsensowne.

– Mnie bulwersuje fakt, że nie dano się nawet pani dyrektor odnieść się do argumentów, jakie przedstawił pan burmistrz. Każda rozprawa sądowa musi odbyć się z udziałem obu stron, a tu wysłuchano tylko jednej. – skwitował Marchewka. – Jest mało takich sytuacji w pracy rady, żeby można było opowiedzieć się za dobrem, czy złem. Za tym, czy pani dyrektor, działająca w szkole od kilkunastu lat, powinna zostać zwolniona, bo do tego wszystko dąży.

Napisz komentarz »