REKLAMA

Gospodarka

Walentykowa tarcza dla Egona

Opublikowano 19 lutego 2021, autor: Piotr Piotrowski

Ponad 6,3 tys. zł uzbierali mieszkańcy Żagania podczas walentynkowego kiermaszu smakołyków, który zorganizowała grupa „Ryneczek Żagań”. Pieniądze pójdą na wsparcie właściciela klubu muzycznego „Elektrownia”.

Adrian Hekert, popularnie nazywany „Egonem” klub przy ul. Konopnickiej prowadzi od ponad 11 lat. To jedyny taki lokal w Żaganiu, gdzie są organizowane koncerty. I to, z udziałem największych sław, m.in. Closterkeller, TSA czy Acid Drinkers.  Przez pandemię, Elektrownia nie może działać ani zarabiać.  Z pomocą jej właścicielowi przyszła grupa przyjaciół z charytatywnego projektu „Ryneczek Żagań”: Anna Migdalska, Alicja Ferszt – Czyżewska, Renata Stachura, Dariusz Stachura, Dorota Domaszewicz, Andrzej Chojnacki, Krzysztof Cygan i Dora Cygan. Upiekły ciasta, chleby, ugotowały grochówkę. Sporo prezentów na „kulinarny” kiermasz przynieśli mieszkańcy. –  Żagańskie Walentynki w czasie pandemii przejdą do historii jako wyraz lokalnej solidarności, wsparcia i przyjaźni – mówi jedna z inicjatorek akcji, Dora Cygan. – To taka nasza, własna, walentykowa tarcza antykryzysowa dla Egona.

W ciągu kilkugodzinnej akcji pod Elektrownią udało się zebrać dokładnie 6 tys. 312 zł i 36 groszy.  Ale kwota będzie dużo wyższa, bo zbiórka trwa do końca tego tygodnia. Dojdą jeszcze pieniądze z internetowych licytacji i przelewy na konto pod hasłem „Egon wsparcie” 

Pomagał, teraz sam tej pomocy potrzebuje

W akcji pomocy włączyli się m.in. wolontariusze żagańskiego WOŚP, Magdalena Krupińska i Izabela Ziomek.  – Egon to wspaniały człowiek, do tej pory pomagał innym, udzielając się w wielu charytatywnych akcjach. Niedawno wspierał sztab WOŚP, bezpłatnie użyczając prądu i swojego lokalu na żagańską bazę 29. finału – mówi pani Magdalena. – Mimo, że nie może działać, ponosi spore opłaty związane z utrzymaniem Elektrowni. Teraz sam potrzebuje pomocy, dlatego cieszymy się, że tak dużo osób go wsparło – dodaje pani Izabela.

 Wzruszenia nie krył właściciel Elektrowni.  – Dziękuję wszystkim ludziom za dobre serca i wsparcie. Zebrana kwota to około trzy miesiące funkcjonowania klubu. Nie zdajecie sobie sprawy, ile to dla mnie znaczy – powiedział wzruszony A.  Hekert. – Klub nie może funkcjonować praktycznie od wiosny ubiegłego roku, nie licząc trzech miesięcy w wakacje.  I nie wiadomo, kiedy będzie ponownie otwarty. Dla branży koncertowej przyszłość ciągle jest niepewna.

A. Hekert dodaje, że skorzystał z rządowej tarczy antykryzysowej, uzyskując dwa razy po 5 tys. zł w ubiegłym roku i tyle samo w tym roku. Ta pomoc poszła na zaległe opłaty za ubiegły rok, m.in. na ogrzewanie i ZUS.

Napisz komentarz »