REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Straszą płonącym psem

Opublikowano 12 lutego 2021, autor: Piotr Piotrowski

Ponad 600 mieszkańców podżagańskiego Tomaszowa nie chce, aby w ich miejscowości powstało krematorium dla martwych zwierząt.

We wsi dobiegają konsultacje społeczne, w których mieszkańcy mogli wyrazić swój sprzeciw lub aprobatę dla inwestycji. Zarządził je wójt Leszek Ochrymczuk, po tym jak do gminy wpłynął wniosek od przedsiębiorcy ze Złotnika, który chce uruchomić spalarnię martwych zwierząt na terenie byłego lotniska.

– Z 830 uprawnionych do głosowania mieszkańców, swój sprzeciw wyraziło już ponad 600 osób. Żadna osoba nie poparła inwestycji – mówi Paweł Lipski, sołtys Tomaszowa, który z radą sołecką przeprowadził konsultacje. – Ludzie wyrażają obawy, że inwestycja przysporzy samych problemów m.in. odoru składowanej martwej zwierzyny. Nikt nie chce takiej działalności w środku miejscowości, w pobliżu domów czy szkoły.

W przyszłym tygodniu wyniki konsultacji (zakończą się dziś, 12.02) wpłyną do Urzędu Gminy. Zapozna się z nimi wójt , który zdecyduje, czy wydać zezwolenie na taką działalność.

Bez odoru i zagrożenia

Inwestor, Janusz Lewandowski ze Złotnika  jest pewny, że uzyska zgodę na uruchomienie krematorium. Zapewnia, że  to nowoczesna instalacja, spełniająca wymogi unijne, bezpieczna dla zdrowia, ludzi i środowiska.

– Martwe zwierzęta będziemy przewozić w szczelnych workach, w busach a nie w tirach. Po wypakowaniu ich, zwłoki będą spalane w nowoczesnym piecu marki Bentley, którego moc przerobowa wynosi 50 kg na godzinę – tłumaczy jego syn, Dawid Lewandowski.  – Spalanie w nim nie wytwarza żadnych zapachów, ponieważ temperatura dochodzi do ponad 1350 ° C, a powstałe popioły po obróbce technologicznej mogą służyć jako nawóz w celu użyźnienia gleby, nie stanowiąc żadnego zagrożenia.

Straszą płonącym psem

Niektórzy mieszkańcy Tomaszowa w stanowczy sposób zareagowali na planowaną inwestycję. Baner z płonącym psem, jaki pojawił się na ogrodzeniu posesji w rejonie ul. Osiedlowej ma przekonać ich sąsiadów, aby wyrazili swój sprzeciw w konsultacjach.

Lewandowscy są oburzeni takim zachowaniem. I podkreślają, że są pewni powstania instalacji w Tomaszowie. – My nie spalamy żywych zwierząt, tylko martwe. Rozumieją to właściciele np. psów, którzy po ich śmierci chcą gdzieś skremować zwłoki. W krematorium będą spalane zwłoki zwierząt z dróg z przychodni weterynaryjnych jak i również od osób prywatnych z miejsca zamieszkania – zastrzega J. Lewandowski. – Niepotrzebnie ktoś z tej inwestycji zrobił pożywkę polityczną i straszy część mieszkańców.

Napisz komentarz »